Reklama

Naukowcy kontra spółka

Blisko 1 mln zł odszkodowania żąda od Polfy Tarchomin Instytut Chemii Organicznej PAN. Naukowcy uznali, że wchodząca w skład Polskiego Holdingu Farmaceutycznego spółka bezprawnie wykorzystała ich patent na produkcję leku. Zapowiadają, że kolejne pozwy o odszkodowania mogą być wyższe.

Publikacja: 01.04.2005 07:30

Polfa Tarchomin jest największym w kraju producentem leku tarcefoksym, antybiotyku używanego w leczeniu ciężkich zakażeń. Ale metodę jego produkcji wymyślili jeszcze w latach 80. naukowcy z Instytutu Chemii Organicznej.

Miała płacić, ale...

W 1991 r. Instytut 50% praw do patentu przekazał Polfie Tarchomin. Po 3 latach od rozpoczęcia produkcji Polfa miała zacząć wypłacać tantiemy twórcom pomysłu. Polfa zapłaciła 450 tys. zł i na tym się skończyło. Według szacunków Instytutu, tylko za lata 1998-1999 Polfa jest winna jeszcze 900 tys. zł. A tarcefoksym jest sprzedawany do dzisiaj - jego roczną sprzedaż ocenia się na ok. 10 mln zł, z czego 5% powinno, teoretycznie, trafiać do Instytutu. Prawa patentowe wygasają w przyszłym roku, więc naukowcy już teraz pozwali Polfę do sądu. Wyrok ma zapaść 5 kwietnia, a IChO zapowiada, że wystąpi przeciw Polskiemu Holdingowi Farmaceutycznemu, w skład którego wchodzi Polfa, z pozwami za następne lata. Gdyby dane dotyczące sprzedaży leku okazały się prawdziwe, tantiemy za 6 lat mogłyby sięgnąć 3 mln zł, nie licząc odsetek.

- Przez lata dobrze współpracowaliśmy z Polfą Tarchomin, szkoda nam było tej współpracy, ale nie możemy tak sprawy zostawić - argumentuje Marek Chmielewski, dyrektor Instytutu. Pośrednim powodem wytoczenia pozwów jest także to, że przeciw Instytutowi wystąpili z kolei jego pracownicy.

Wszystko rozstrzygnie sąd

Reklama
Reklama

Polfa Tarchomin po komentarz w sprawie odsyła do Andrzeja Mroza, pełnomocnika procesowego firmy. Ten jednak twierdzi, że nie ma upoważnienia do rozmów z prasą na ten temat. - Wszystko rozstrzygnie się w sądzie - tłumaczy. Sądowa argumentacja spółki jest prosta. Według niej, patent na produkcję leku nie został wykorzystany, bo okazał się zbyt kosztowny. Firma produkuje więc ten lek, ale według innej technologii, niechronionej patentem Instytutu. Jakiej? Trudno się dowiedzieć. - Poprosiliśmy Tarchomin o przekazanie nam dokumentacji potwierdzającej pochodzenie substancji wykorzystywanej do produkcji tarcefoksymu. Niestety, do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi zarówno od Tarchomina, jak i Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych - tłumaczy Marek Chmielewski.

Będzie kolejny pozew?

Według Instytutu, nawet gdyby Polfa miała rację, zapisy umowy zobowiązywały ją do współpracy z Instytutem przy pracach nad zmianą technologii produkcji leku. To właśnie dzięki tej jednostce Tarchomin zyskał w ogóle prawo produkcji tarcefoksymu - metoda opatentowana przez polskich naukowców pozwoliła bowiem wygrać proces z największym ówczesnym producentem tego leku, który ostatecznie wycofał się z jego sprzedaży w Polsce. Niewykluczone że Instytut wystąpi także z pozwem dotyczącym innego leku: tarcevisu. Również w jego przypadku Polfa korzystała z patentu IChO, ale nie zapłaciła tantiem, bo wycofała się z produkcji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama