Reklama

ET chce anulować wyrok z Wiednia

Elektrim Telekomunikacja złożył w austriackim sądzie cywilnym wniosek o anulowanie wyroku tamtejszego Trybunału Arbitrażowego rozstrzygającego spór o Polską Telefonię Cyfrową.

Publikacja: 04.04.2005 08:58

Vivendi Universal (VU) nie daje za wygraną w sporze o to, kto jest właścicielem 48% udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej: czy Elektrim Telekomunikacja, spółka zależna od francuskiego koncernu, czy Elektrim. Walka toczy się w sądach, a strategie przeciwników przygotowują renomowane kancelarie prawne. Za ich radą udziałowcy PTC wykonują kolejne ruchy.

Jakie one mają znaczenie, widać często dopiero po pewnym czasie. Tak jest w przypadku jednego ze sporów, który Elektrim i Vivendi toczą o tzw. Trzecią Umowę Inwestycyjną (TUI). Elektrim twierdzi, że jest nieważna i już dawno uchylił się od jej skutków. Vivendi udowadnia w londyńskim sądzie arbitrażowym, że obowiązuje. Dlaczego francuskiemu koncernowi tak na tym zależy?

Elektrim, we wspomnianej umowie, zobowiązał się sprzedać kolejne udziały (2%) Elektrimowi Telekomunikacji (według ówczesnego stanu prawnego właściciela 48% udziałów PTC) firmie Ymer Finance, finansowanej przez VU. VU miał już wówczas 49-proc. pakiet ET. W ten sposób Francuzi przejęli kontrolę nad ET i stali się pośrednio znaczącym udziałowcem PTC. TUI była zawierana w 2001 r., czyli w czasie, gdy już trwał proces w Wiedniu między Deutsche Telekom a Elektrimem i ET. Niemcy starali się udowodnić, że polski konglomerat bezprawnie przeniósł do ET udziały PTC. Dlatego umowa zawiera punkt, w którym prawnicy Vivendi próbowali przewidzieć wyrok tego arbitrażu i rozłożyć ryzyko. Zapis stwierdza, że jeżeli ET będzie musiał z powrotem przenieść udziały do Elektrimu, to Elektrim... musi niezwłocznie przenieść je do ET.

- Ten punkt Trzeciej Umowy Inwestycyjnej nie ma zastosowania w odniesieniu do wyroku Trybunału Arbitrażowego w Wiedniu - mówi Ewa Bojar, rzecznik Elektrimu. Mówi tak, bo wiedeński sąd orzekł, że "Elektrim w każdym czasie był i nadal jest właścicielem 48% udziałów PTC". W sentencji nie ma mowy o przeniesieniu walorów, a arbitrzy orzekli dodatkowo, że nie mają jurysdykcji nad ET.

Chcąc bronić swojej inwestycji, Vivendi i ET interpretują wyrok arbitrów na swoją korzyść. ET twierdzi, że nadal jest udziałowcem PTC i nie ułatwia Elektrimowi odzyskania udziałów Ery.

Reklama
Reklama

Ostatni ruch ET wskazuje jednak, że ta interpretacja nie ma mocnych podstaw. - 11 marca zwróciliśmy się do austriackiego sądu cywilnego o anulowanie wyroku Trybunału Arbitrażowego z Wiednia, ponieważ jest wewnętrznie sprzeczny - powiedział nam Philippe Houdouin, prezes ET. Czy austriacki sąd cywilny jest władny to zrobić? - Nasi prawnicy uważają, że tak - mówi P. Houdouin.

Niemal w tym samym czasie londyński arbitraż ustanowił zabezpieczenie na 48-proc. pakiecie udziałów PTC do rozstrzygnięcia sporu o TUI toczącego się między Elektrimem a Vivendi. Do tego czasu konglomerat nie może dysponować udziałami w PTC.

Vivendi (poprzez ET) walczy o udziały w PTC także w polskich sądach. - Złożyliśmy apelację od decyzji sądu rejestrowego. Sądzę, że może być rozpatrzona w ciągu kilku tygodni - mówi P. Houdouin. Krajowy Rejestr Sądowy dokonał zmiany wpisu w rejestrze udziałowców PTC, przepisując udziały operatora należące do ET na Elektrim. Wpisał też do rejestru nowy skład zarządu i rady nadzorczej, ustanowiony przez Elektrim i DT.

ET nie uznaje nowych organów władzy w PTC. Houdouin powiedział, że "legalny" (stary) zarząd nadal pracuje. Przygotowuje m.in. stanowisko operatora Ery w sprawie uczestnictwa w przetargu na częstotliwości UMTS.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama