Ostatecznie zwolnieniami grupowymi będzie objętych ponad 600 pracowników mniej, niż pierwotnie planowano, a średnia wartość wypłacanych odszkodowań i odpraw wyniesie średnio ok. 50 tys. zł na osobę.
"Wszyscy, którzy zdecydują się na odejścia dobrowolne, otrzymają dodatkowe odszkodowanie. Wyniesie ono 18.250 zł, czyli o 7.300 zł więcej niż wcześniej planowano. Prócz odszkodowania odchodzący pracownicy otrzymają odprawy wynikające z zapisów Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy i Kodeksu pracy" - czytamy dalej w komunikacie.
Ich wysokość zależy od stażu pracy w TP i wysokości indywidualnego wynagrodzenia zasadniczego.
Związki zawodowe, które zostały zaproszone ponad trzy tygodnie temu do konsultacji, oczekiwały odstąpienia od zamiaru zwolnień. "Jednocześnie strony zgodziły się, że wobec nieuchronności zwolnień, nacisk powinien zostać położony na odejścia dobrowolne. Dlatego głównym przedmiotem konsultacji były kwestie związane z ich warunkami" - podaje spółka.
Zarząd TP podkreśla jednocześnie, że przedstawiciele części organizacji związkowych, rezygnując z uczestniczenia do końca w konsultacjach, pozbawili się wpływu na warunki zwolnień grupowych. Zamiast tego podjęli decyzję o proteście głodowym i zapowiedzieli strajk.