Reklama

Ostatnie takie kontrakty

PKP Cargo podpisało ostatnio dwie ważne umowy na przewóz surowców do hut i zakładów energetycznych - z Mittal Steel Poland i z kopalnią węgla Bogdanka. Kontrakty te, warte 1,2 mld zł, sugerują, że pozycja państwowego giganta jest właściwie niezagrożona.

Publikacja: 09.04.2005 07:24

Pod koniec marca przewoźnik zawarł 3-letnią umowę świadczenia usług transportowo-spedycyjnych z Mittal Steel, wartą aż 1 mld zł. Jedynie 3-letni kontrakt z Węglokoksem (pośredniczy przy sprzedaży węgla z Kompanii Węglowej) opiewa na wyższą sumę - 2,5 mld zł. Poza tym, na początku kwietnia spółka wygrała przetarg na przewóz 4,5 mln ton węgla z lubelskiej Bogdanki (około 80% całego wydobycia) wart ok. 200 mln zł.

Warto na dłużej?

Oba przypadki są różne. Hutniczy holding jest odbiorcą rud żelaza i koksu. Umowa jest tylko przedłużeniem poprzedniej. Dlaczego na tak długo? - Im dłuższy kontrakt, tym większe rabaty. Poza tym, wiązanie się na dłużej jest wygodne, zapewnia bowiem stabilne dostawy - tłumaczy Andrzej Krzyształowski, rzecznik Mittal Steel w Polsce.

Prywatni przewoźnicy, którzy nie są w stanie przewieźć aż 30 mln t ładunków (tyle przewiduje umowa), krytykują takie podejście. - Być może taniej byłoby dla koncernu podzielić zamówienie na kilka części i wpuścić konkurencję. Dopóki jednak trwa koniunktura w hutnictwie, nikt nie myśli o takich oszczędnościach - mówiły nam osoby pragnące zachować anonimowość.

Sami dostarczają

Reklama
Reklama

Bogdanka to szczególny przypadek. Kopalnia umówiła się z elektrociepłowniami w Kozienicach, Ożarowie i Połańcu, że sama "dowiezie" węgiel (zwykle decyzja w sprawie transportu leży po stronie odbiorcy). Dlatego też zorganizowała już drugi w historii przetarg na usługi transportowe. Do rokowań zaproszono, prócz Cargo, największych przewoźników prywatnych - CTL, Rail Polska, PCC Rail z Jaworzna-Szczakowej i Przedsiębiorstwo Transportu Kolejowego i Gospodarki Kamieniem z Rybnika. Tylko Cargo i PTKiGK złożyły oferty, z tym że ta druga zbyt późno. - Zmieniały się warunki zamówienia i ciężko nam było złożyć konkretną propozycję współpracy - przyznaje Bogdan Tofilski, kierownik działu marketingu rybnickiego PTKiGK. W takiej sytuacji wygrało Cargo - o czym poinformowano na początku kwietnia.

Będą następne przetargi

Branża twierdzi jednak, że to nie koniec szans na duże kontrakty. - Zakłady energetyczne podpisywały wieloletnie umowy 2-3 lata temu, kiedy przewoźnicy prywatni praktycznie nie istnieli. Dziś nasza pozycja jest mocniejsza i mamy większe szanse - uważa Krzysztof Niemiec, prezes CTL Rail. Zagrożeniem dla Cargo mogą być... jej obecni kontrahenci. Bogdanka chce stworzyć własną spółkę kolejową (pod koniec 2004 r. uzyskała wszystkie niezbędne do tego certyfikaty). Teraz kopalnia posiada ok. 400 wagonów i 20 lokomotyw. - Planujemy zakup kolejnych i przejęcie części przewozów - zapowiada Mirosław Taras, rzecznik Bogdanki. Własne wagony i lokomotywy ma też - na potrzeby wewnętrzne - Mittal Steel.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama