Wczorajsza sesja na rynku obligacji charakteryzowała się bardzo niską aktywnością inwestorów. Pojawiła się niewielka podaż papierów ze środka i długiego końca krzywej, co można wiązać z dzisiejszym przetargiem dziesięciolatek. Negatywna reakcja bundów na dane o handlu zagranicznym w USA znalazła odzwierciedlenie w dalszym lekkim wzroście rentowności polskich dziesięciolatek. Na koniec dnia rentowność dwuletniej OK0407 wynosiła 5,40%, pięcioletniej PS0310 5,49%, a dziesięcioletniej DS1015 5,49%, co oznacza zmianę w porównaniu z poniedziałkowym zamknięciem odpowiednio o +1 pb, 0 pb i +2 pb.
Na dzisiejszym przetargu Ministerstwo Finansów zaoferuje DS1015 o wartości nominalnej 2,2 mld zł. Niska oferta w porównaniu z poprzednimi aukcjami oraz fakt, że aukcje dziesięciolatek odbywają się dość rzadko (tylko cztery w roku) zapewni duże zainteresowanie tym papierem ze strony inwestorów krajowych i zagranicznych.
Mimo to aktualnie do długiego końca krzywej rentowności podchodzę ostrożnie. Sytuacja techniczna wskazuje, że rentowność znajduje się przy wsparciu. W kontekście zbliżających się rozstrzygnięć politycznych (głosowanie nad samorozwiązaniem Sejmu) i zwiększonej niepewności politycznej rośnie ryzyko redukowania pozycji na długim końcu i środku krzywej rentowności.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora