Uwagę w ostatnim czasie zwraca rozbieżność trendów na poszczególnych amerykańskich rynkach. Praktycznie już od listopada ub.r. S&P 500 znajduje się w średnioterminowym trendzie bocznym. Jego dolną granicę stanowi dołek ze stycznia, potwierdzony ostatnio przez marcowe minimum. To wsparcie na poziomie 1164 pkt stanowi kluczową barierę dla ewentualnej przeceny. Dodatkową podporą dla byków jest linia trendu wzrostowego biegnąca po trzech dołkach, począwszy od sierpnia ub.r. Obecnie znajduje się ona nieco powyżej 1170 pkt. Te dwa położone blisko siebie, a jednocześnie blisko poziomu notowań, wsparcia pozwalają prognozować, że w najbliższym czasie dojdzie do odbicia w górę.
Zupełnie odmiennie wygląda natomiast sytuacja rynku technologicznego za oceanem. Nasdaq Composite znajduje się w trendzie spadkowym, który zaczął przybierać postać zniżkującego klina. Słabość tego segmentu rynku obrazuje nieprzerwanie malejący od grudnia wykres siły relatywnej względem S&P 500. Podobnie jak w przypadku tego indeksu, ważny dla Nasdaqa jest marcowy dołek (1974 pkt), dodatkowo pokrywający się z lokalnym szczytem z początku października ub.r. Podsumowując, utrzymanie się rozbieżności trendów między dwoma indeksami jest prawdopodobne. Możliwa jest kontynuacja tendencji spadkowej w przypadku Nasdaqa i bocznej w przypadku S&P 500.
Coraz mniej korzystnie niż jeszcze na początku roku wygląda sytuacja w Europie, zwłaszcza w Niemczech. W marcu DAX wybił się w dół z siedmiomiesięcznego rosnącego klina. Co prawda szybko nastąpiło odbicie, ale nie należy z nim wiązać większych nadziei, jeśli spojrzeć na wybicia z podobnych klinów w ostatnich dwóch latach. Niemal dokładnie rok temu sytuacja była bardzo podobna. Gwałtowny ruch w dół po wybiciu z klina poprzedzony został trwającą ponad miesiąc konsolidacją o podobnym zasięgu co obecnie. Co gorsza, na wykresie widać kształtującą się głowę z ramionami. Jej linia szyi przebiega nieco powyżej 4300 pkt. Jej przebicie będzie oznaczało pełne ukształtowanie się spadkowej formacji. Prognozy przeceny DAX-a trzeba będzie natomiast zweryfikować po ewentualnym przebiciu jej szczytu z marca (4424 pkt).