"Po raz pierwszy liczyły się bardziej miesięczne wzrosty cen, ze względu na zmianę metodologii GUS-owskiej. Roczny wskaźnik mógł być różny w prognozach, nawet przy takim samym miesięcznym" - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista Pekao.
"Malejącą dynamikę inflacji zawdzięczamy w szczególności cenom żywności. Tymczasem, ceny żywności w miesiącach zimowych powinny raczej rosnąć niż maleć. Wynika to zarówno z wyższych kosztów przechowywania żywności sprzedawanej zimą, wyższych kosztów wytworzenia żywności, a także efektu cenowego, który poprzedza Święta Wielkanocne"- napisał w komentarzu Stanisław Kluza, ekonomista Banku Gospodarki Żywnościowej.
Ceny żywności wzrosły w marcu o 0,2% m/m, w całym pierwszym kwartale spadły o 0,3% r/r.
"Również w marcu miał miejsce o wiele słabszy (od spodziewanego) opóźniony efekt podwyżek czynszów, które nie we wszystkich przypadkach zostały poczynione w styczniu, a często z dwumiesięcznym poślizgiem" - dodał Kluza.
Wiśniewski zwrócił uwagę na stabilność cen w ujęciu miesięcznym