Reklama

Ile inwestycji zza granicy

Ile bezpośrednich zagranicznych inwestycji napłynęło do nas w 2004 roku? Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych twierdzi, że 7,86 mld USD, NPB - że 6,12 mld USD, jeszcze co innego podaje GUS. Wszyscy zgadzają się tylko, że tych inwestycji było więcej niż w roku 2003.

Publikacja: 20.04.2005 08:07

- Wartość 7,86 mld USD oznacza wzrost bezpośrednich zagranicznych inwestycji w porównaniu z 2003 rokiem o 23% - powiedział wczoraj Sebastian Mikosz, wiceprezes PAIiIZ. - Jest to najwyższy poziom od czterech lat - dodał.

Skumulowana wartość zagranicznego kapitału, jaki napłynął do Polski wyniosła na koniec ub.r. 84,48 mld USD. Gros, bo 80,65 mld USD to suma inwestycji, z których każda jest większa niż 1 mln USD. Pozostałe 3,83 mld USD przypada na mniejsze projekty.

Jak wynika z danych Agencji, wartość obcych inwestycji rośnie systematycznie od 2002 roku. - Tendencja wzrostowa będzie się utrzymywać - uważa prezes PAIiIZ Andrzej Zdebski. Dał jednak do zrozumienia, że w tym roku nie należy raczej oczekiwać przekroczenia psychologicznej granicy 10 mld USD. - Myślę, że zgodnie z naszą strategią z 2003 roku w 2006 roku dojdzie do zrealizowania naszych prognoz, czyli 10 mld USD bezpośrednich inwestycji - stwierdził szef Agencji.

Więcej miejsc pracy

PAIiIZ po raz pierwszy policzyła również, ile nowych miejsc pracy wytworzyli zagraniczni inwestorzy, którzy przybyli do Polski. - W 2004 roku było to prawie 15 tys. stanowisk, podczas gdy rok wcześniej było to ok. 10 tys. miejsc - powiedział Sebastian Mikosz. - Firmy już obecne na naszym rynku zadeklarowały utworzenie w tym roku kolejnych ok. 13 tys. miejsc pracy - dodał wiceprezes.

Reklama
Reklama

Agencja poinformowała też podczas konferencji prasowej, że w I kwartale br. zakończono już projekty o łącznej wartości ponad 550 mln euro. Są to m.in. fabryka opon Michelin, która ma mieć wartość 253 mln euro, zakłady produkcji telewizorów LG Electronics za 90 mln euro oraz dwie fabryki sprzętu AGD Electroluksa, które mają w sumie kosztować 60 mln euro.

Co to za metodologia?

Ta deklaracja wywołała burzę. Zaliczanie do ściągniętych już inwestycji projektów, które dopiero mają powstać, jest bowiem sprzeczne z metodologią liczenia BIZ stosowaną przez Narodowy Bank Polski. NBP opiera swoje wyliczenia na informacjach dotyczących bilansów płatniczych. - Według naszych danych w 2004 roku faktycznie nastąpił wzrost wartości BIZ, ale tylko do wartości nieco ponad 6,1 mld USD - powiedziała Ewa Sadowska-Cieślak, doradca prezesa NBP. Spór między przedstawicielami PAIiIZ i banku centralnego dotyczył również definicji reinwestowania zysków czy części inwestycji finansowanych z pieniędzy pochodzących ze źródeł krajowych (np. kredytów zaciągniętych w polskich bankach).

- Naszą metodologię opieramy na metodzie, jaką tworzyła m.in. pani Ewa Sadowska-Cieślak - ripostował prezes Zdebski. Przedstawicielka NBP wyjaśniła, że faktycznie w 1991 roku, gdy nie było innych sposobów szacowania napływu BIZ, zaproponowała roboczą metodologię, którą do dziś wykorzystuje PAIiIZ. Dodała jednak, że kilka lat później kraje OECD opracowały wspólną metodologię, którą stosuje dziś NBP.

Strony nie doszły do porozumienia i rozeszły się pozostając przy swoich stanowiskach.

Perspektywy jeszcze lepsze

Reklama
Reklama

Niezależnie od sporów co do metodologii oraz faktycznej wartości inwestycji zagranicznych, eksperci są zgodni, że obcy kapitał znowu chętniej ściąga do Polski. Uważają też, że w br. ponownie bezpośrednie inwestycje zagraniczne wzrosną. - To przeniesiony efekt naszej akcesji do Unii Europejskiej - dodają.

- Dobry wpływ na przyszłe inwestycje będzie mieć z pewnością fakt naszego wejścia do Unii Europejskiej - uważa Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH, a kiedyś ekspert Banku Światowego. Analityk liczy na to, że prawdziwe skutki wejścia naszego kraju do Wspólnoty w dziedzinie BIZ dopiero nadejdą. Identyczną opinię ma Małgorzata Krzysztoszek z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".

Przyciągnąć ponownie

Lista potencjalnych inwestorów jest długa i wciąż się wydłuża. PAIiIZ stawia przy tym głównie na firmy, które już są obecne w Polsce. - Takie przedsiębiorstwa są najlepszym ambasadorem Polski w tej dziedzinie i są w stanie ściągnąć do nas inne firmy - uważaAgencja stawia właśnie na efekty wynikające z podtrzymywania stałego kontaktu z obecnymi już u nas inwestorami. W opinii Małgorzaty Krzysztoszek taka polityka, choć zrozumiała, może nie dać takich skutków, jak poszukiwanie zupełnie nowych inwestorów. - Z jednej strony rozumiem PAIiIZ, który dysponuje małym budżetem i dlatego koncentruje swą uwagę na dużych firmach, z którymi już ma kontakt - mówi ekspert PKPP "Lewiatan". - Z drugiej jednak wiadomo, że teraz nadszedł czas, gdy zadbać trzeba także o średnich i małych inwestorów i ich próbować przyciągnąć - dodaje. Na takie działania trzeba jednak większych funduszy. Tymczasem tegoroczny budżet PAIiIZ wynosi zaledwie 10 mln zł. Z proponowanych ponad 11 mln zł, posłowie podczas prac nad budżetem państwa odcięli ok. 1,5 mln zł.

Umiarkowane efekty grantów

Innym priorytetem PAIiIZ jest tworzenie nowych miejsc pracy. Zachętą do inwestowania w Polsce będą więc granty na miejsca pracy. - Zaproponowany system pomocy dla inwestorów zagranicznych jest rozsądny. Dzięki niemu państwo dokłada pieniądze do Polaków - ocenia prezes Zdebski. Pozytywną opinię na temat grantów na miejsca pracy ma również Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Według niego nie będzie to jednak pomoc, która odegra znaczącą rolę w ściąganiu zagranicznych firm do Polski. Potwierdza to praktyka - na razie nie ma wielkiego zainteresowania taką formą pomocy ze strony potencjalnych inwestorów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama