Ale w środę Narodowe Biuro Statystyczne podało, że wzrost osiągnął 9,5 procent, czyli tyle samo, co w czwartym kwartale ubiegłego roku.
Do silnego rozwoju gospodarki będącej głównym motorem wzrostu światowego popytu na ropę i metale przyczynił się eksport, który był w pierwszym kwartale o 35 procent wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Import zwiększył się zaś o ponad 12 procent. "Dane były nieco wyższe od oczekiwań, ale najważniejsze jest to, że głównym motorem wzrostu w pierwszym kwartale był silny eksport. Nadal opowiadamy się za podjęciem kolejnych działań w kierunku schłodzenia gospodarki. Nie powinny być one jednak zbyt drakońskie" - powiedział Ben Simpfendorfer, ekonomista JP Morgan w Hongkongu. Od połowy 2003 roku chińskie władze starają się ostudzić koniunkturę nakładając na banki ograniczenia w udzielaniu kredytów, a także blokując nowe projekty w branży budowlanej i przemysłowej.
W październiku ubiegłego roku bank centralny po raz pierwszy od dziewięciu lat zdecydował się podwyższyć główną stopę procentową o 0,27 punktu procentowego do 5,58 procent.
Zheng Jingping, rzecznik chińskiego biura statystycznego, nie chciał spekulować na temat kolejnej podwyżki stóp procentowych, której spodziewa się większość analityków. Ich zdaniem, czas i skala podwyżki zależeć będą przede wszystkim od przyszłych danych dotyczących inwestycji w środki trwałe i inflacji.
W pierwszym kwartale inwestycje w środki trwałe były o 22,8 procent wyższe niż przed rokiem. W marcu inflacja w Chinach osiągnęła 2,7 procent okazując się niższa od prognoz. Jednak ceny produkcji wzrosły w samym okresie o 5,6 procent.