Fundusz zarządzany przez BZ WBK AIB kupił w kwietniu budynek handlowo-usługowy w warszawskiej dzielnicy Białołęka. To już druga inwestycja, po nabyciu w lutym biurowca w Gdyni. Łączna wartość projektów to ok. 20% aktywów funduszu, wynoszących prawie 352 mln zł.
- Zrealizowaliśmy już założenia, określone w statucie, zakładające zainwestowanie minimum 20% aktywów na rynku nieruchomości do lipca br. - mówi Agnieszka Jachowicz, dyrektor inwestycyjny w BZ WBK AIB TFI. Nie oznacza to jednak, że do tego czasu fundusz nie przeprowadzi już żadnej transakcji. - Przyglądamy się kolejnym projektom - zapewnia A. Jachowicz. Dodaje, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej zainteresowanie naszym rynkiem nieruchomości znacząco wzrosło. Z tego powodu trudniej znaleźć dobry projekt, bo jest bardzo wielu chętnych.
Fundusz odnosi już korzyści z inwestycji, bo otrzymuje czynsze za wynajem powierzchni. Jednak ze względu na to, że nieruchomości stanowią tylko jedną piątą majątku, w tym roku raczej nie uda się osiągnąć 12-proc. stopy zwrotu. Taki - według prognoz TFI - ma być średni roczny zysk funduszu w jego 8,5-letniej działalności.
Certyfikat Arki Nieruchomości, zgodnie z ostatnią wyceną, wart jest 100,51 zł. Oznacza to wzrost o 3,6% od lipca ub.r., gdy fundusz rozpoczął działalność (certyfikaty były sprzedawane po 97 zł). Zysk pochodzi przede wszystkim z bezpiecznych inwestycji, np. w bony skarbowe.
Dwie inwestycje rozpoczął też drugi działający w Polsce fundusz nieruchomości, należący do Skarbca. Chodzi o obiekty mieszkalne, zlokalizowane w Warszawie i Piasecznie, które mają być dopiero wybudowane. Fundusz utworzył już spółki, za pośrednictwem których będzie realizował te inwestycje. - Wartość projektów to ok. 16-18% aktywów funduszu - informuje Maciej Jasiński, odpowiedzialny za Skarbiec Nieruchomości. - Zgodnie z planem, chcemy w pierwszym roku działalności zainwestować w nieruchomości co najmniej 60% majątku - dodaje.