GUS już wcześniej informował o zmniejszeniu produkcji przemysłowej w zeszłym miesiącu w stosunku do marca 2004 r. (o 3,7%). W efekcie w I kwartale wzrost wyniósł tylko 0,7% rok do roku.

Wczoraj opublikowane zostały kolejne dane, wskazujące na spowolnienie wzrostu gospodarczego. W marcu sprzedaż detaliczna była o 0,3% mniejsza niż przed rokiem (ankietowani przez PARKIET ekonomiści spodziewali się spadku średnio o 1,2%). Najsilniejszy spadek miał miejsce w sprzedaży samochodów. Według H. Dmochowskiej, spowolnienie w handlu jest spowodowane dwoma czynnikami: efektem statystycznym (w ub.r. w marcu mieliśmy już bardzo silny wzrost sprzedaży, o prawie 21%, wywołany wejściem Polski do Unii Europejskiej) oraz stosunkowo słabym popytem konsumpcyjnym w gospodarce. Nic dziwnego, w I kwartale nastąpił spadek siły nabywczej zarówno przeciętnych wynagrodzeń w przedsiębiorstwach, jak i rent oraz emerytur.

Dane z rynku pracy są jednak dosyć optymistyczne. W marcu bezrobocie wyniosło 19,3% i było niższe niż w lutym (19,4%) oraz mniejsze niż w marcu 2004 r. (20,4%). Poprawa była widoczna we wszystkich województwach. Poza tym, w I kwartale zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 1,7% w ujęciu rocznym. Nowe miejsca pracy pojawiły się w przetwórstwie przemysłowym, w handlu i naprawach, w hotelach i restauracjach oraz w obsłudze nieruchomości. GUS zwraca też uwagę na pozytywne informacje z firm budowlanych, które sygnalizują niedobór wykwalifikowanych pracowników. Na dodatek zmniejszyła się liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy. Najsilniejszy spadek zatrudnienia miał za to miejsce w górnictwie i energetyce. Co ciekawe, są to nieliczne sektory, w których notowany jest wzrost płac.

GUS podał też pozytywne informacje o inwestycjach w przedsiębiorstwach średniej wielkości, zatrudniających od 10 do 49 pracowników. Jakiekolwiek nakłady w tej grupie poniosło w 2004 r. co drugie przedsiębiorstwo. Dla porównania, wśród dużych firm (powyżej 50 zatrudnionych) inwestycje realizowało 80% podmiotów. Ale dynamika nakładów na inwestycje była większa w małych przedsiębiorstwach (wyniosła kilkanaście procent wobec 9% w dużych podmiotach). Najszybciej rosły wydatki na zakup środków transportu. Najwięcej inwestują firmy z sektora przetwórstwa przemysłowego, handlowe oraz zajmujące się obsługą nieruchomości. W ogóle nie inwestują tylko te podmioty, które cały czas mają problemy finansowe i notują spadek przychodów.

Według H. Dmochowskiej, wzrost zatrudnienia, spadek inflacji i ożywienie procesów inwestycyjnych stwarzają nadzieję na to, że po spowolnieniu w I kwartale, w następnych gospodarka znów przyspieszy. W IV kwartale ub.r. wzrost PKB wyniósł 3,9%.