Zysk netto spółki wzrósł w I kw. do 1,1 mld euro z 941 mln euro w takim samym okresie przed rokiem. 22 analityków ankietowanych przez agencję Bloomberga spodziewało się zysku na poziomie 798 mln euro. Przy konstruowaniu takich prognoz wzięli pod uwagę lutową informację banku, że na odprawy dla zwalnianych pracowników wyda on w I kwartale ok. 350 mln euro. Tymczasem z przesłanego wczoraj na frankfurcką giełdę komunikatu wynika, że koszty reorganizacji ostatecznie wyniosły 168 mln euro.

Szczegółowego raportu za I kwartał bank jeszcze nie opublikował, ale na podstawie wysokości zysku netto można szacować, że znacznie poprawiły się jego wyniki z bankowości inwestycyjnej. W tej dziedzinie niemiecka spółka mogła dorównać nowojorskim konkurentom, którzy odnotowali znaczącą zwyżkę przychodów z obrotu papierami wartościowymi.

Prezes frankfurckiej spółki Josef Ackermann z powodzeniem realizuje program poprawy rentowności, co ma wprowadzić bank do pierwszej dziesiątki instytucji finansowych pod względem wartości rynkowej. W minionych trzech kwartałach wyniki Deutsche Banku były lepsze od prognoz analityków i kurs akcji spółki rósł. Wczoraj papiery zdrożały po opublikowaniu wyników o 1,7%, co daje kapitalizację firmy na poziomie 35,2 mld euro.

Ackermann zamierza 1,1 mld euro zaoszczędzić rocznie na redukcji personelu. Zapowiedział też zwiększenie tegorocznych przychodów o co najmniej 4%, by podnieść zwrot z kapitału do 25%, z ubiegłorocznych 16%. - Wyniki I kwartału są niewątpliwie dobre. Rzecz w tym, na ile jest to trwała tendencja i jak bank poradzi sobie w coraz trudniejszych w Niemczech warunkach politycznych i gospodarczych - powiedział Neil Dwane, z funduszu Allianz Dresdner Global Investors.