- W tym miesiącu produkcja spadła prawie o 10% - tłumaczy Jan Veselý, prezes Czeskiego Związku Piwowarów. - W styczniu i w marcu jednak sprzedaż była lepsza niż przed rokiem - dodaje. Według ocen Jana Veselego, cały 2005 rok będzie dla branży piwowarskiej lepszy niż poprzedni.

Przypomnijmy, że w 2004 roku czeskie browary uwarzyły łącznie 18,75 mln hl piwa, czyli o 1,1% więcej niż rok wcześniej. Zdecydowaną większość tej produkcji wypili sami Czesi. Poza granicami sprzedano 2,64 mln hl czeskiego piwa.

Czechy to kraj o zdecydowanie największym spożyciu piwa na głowę na świecie. Gdyby przyjąć, że nasi południowi sąsiedzi wypijają całe piwo, jakie warzy się w ich kraju, a każdy Czech (od niemowlaka do starca) wychyla tylko jeden półlitrowy kufel dziennie, to ostatnie piwko w roku wypijałby... 30 grudnia.

ČTK