O pogłębiających się problemach Orlenu ze sprzedażą detaliczną paliw informowaliśmy 28 kwietnia w artykule "Droga benzyna podtapia Orlen". Powołaliśmy się na wewnętrzny mail, w którym Marek Bakuła, dyrektor ds. logistyki, napisał, że sprzedaż paliw tylko w pierwszej dekadzie kwietnia na wszystkich stacjach Orlenu była niższa od planu o 12%. Z naszych informacji wynika, że najsłabiej na stacjach płockiej spółki sprzedaje się benzyna. Negatywny trend pogłębił się w kolejnych dniach ubiegłego miesiąca. Na pytanie o udział płockiej spółki w rynku detalicznym rzecznik prasowy Orlenu odpowiedział wówczas, iż jest to informacja, której firma nie może ujawnić do czasu publikacji raportu. Ujawnił ją jednak wczoraj Wojciech Heydel, który od kilku miesięcy odpowiada za detal w Orlenie (wcześniej był szefem BP). - Po pierwszym kwartale 2005 r. udział Orlenu w rynku sprzedaży detalicznej zmniejszył się do ok. 27%. Zatrzymanie spadku udziału w rynku będzie możliwe po wdrożeniu naszej strategii, która przewiduje w perspektywie do 2009 r. osiągnięcie 30-proc. udziału - powiedział, cytowany przez agencję ISB i Reuters, W. Heydel. Jego zdaniem, spółka ma szansę na odwrócenie negatywnego trendu w drugiej połowie bieżącego roku. Ma to być możliwe dzięki zwiększeniu nakładów na inwestycje. Rocznie firma będzie wydawać na zakup i budowę nowych stacji, a także modernizację dotychczasowych ok. 390 mln zł.
Wczorajsza wypowiedź wiceprezesa Orlenu przeczy informacjom, jakie w ubiegłotygodniowym komentarzu zamieścił Sebastian Słomka, analityk Bankowego Domu Maklerskiego. - Problemy Orlenu na rynku detalicz-nym są znane od dawna, jednak nie sądzimy, aby sytuacja była aż tak dramatyczna, jak podaje PARKIET - napisał 28 kwietnia S. Słomka. Zadzwoniliśmy do analityka z pytaniem, na jakiej podstawie tak sądzi. Odparł, że tak wynika jedynie z.... jego prognoz, uwzględniających dane na koniec 2004 r.
Komentarz
Najważniejsza
rzetelność