Andrzej Kurowski, prezes Polic, zapewnia, że wynik netto jest zgodny z przewidzianym w biznesplanie. - Zrealizowaliśmy założenia planu finansowego, mimo odmiennych warunków rynkowych od tych, które mieliśmy przy jego konstruowaniu - informuje. Negatywny wpływ na działalność miały tanie waluty, w których firma rozlicza eksport, a także późniejsze rozpoczęcie sezonu wiosennego w rolnictwie. To spowodowało bowiem przesunięcie sprzedaży nawozów sztucznych, produkowanych przez Police. Niższy, niż przewidywano, był też popyt na wytwarzany przez spółkę amoniak. W efekcie przedsiębiorstwo uzyskało przychody o 30 mln zł niższe, niż zakładało w biznesplanie.
Zakłady z Polic zatrudniają 2,7 tys. osób. W połowie kwietnia spółka złożyła prospekt emisyjny do KPWiG. Chciałaby zadebiutować na GPW w czerwcu. W tym samym terminie na parkiet zamierzają wejść Zakłady Azotowe Puławy. O tym, która firma zadebiutuje pierwsza, zdecyduje ministerstwo skarbu.