Tegoroczne rezultaty MNI trudno porównywać z zeszłorocznymi. Spółka (d. Szeptel) działa bowiem nie tylko pod zmienioną nazwą, ale i w zdecydowanie szerszym zakresie. To efekt przejęcia majątku MNI Sp. z o.o. (jeden z głównych akcjonariuszy MNI) i rozwoju telekomunikacyjnych usług dodanych. To "widać" w sprawozdaniu za I kwartał 2005 r. Przychody przedsiębiorstwa sięgnęły w tym okresie 16,3 mln zł i były prawie trzy razy wyższe niż przed rokiem. Zysk operacyjny wyniósł 5,1 mln zł, a netto 4,8 mln zł. Przed rokiem było to odpowiednio 2,4 mln zł i 2,5 mln zł. Podobnie jednak jak w zeszłym roku na rezultaty wpłynęły zdarzenia o charakterze jednorazowym, związane głównie z restrukturyzacją zobowiązań, w tym umorzeniami dokonanymi przez głównych udziałowców. W styczniu zredukowali o 4 mln zł wierzytelność opiewającą na 6,1 mln zł. Inaczej jednak niż przed rokiem spółka nie miała już strat ze sprzedaży, ale spory zysk (1,2 mln zł). EBITDA (wynik operacyjny plus amortyzacja) zwiększyła się z 4,4 mln zł do 7,6 mln zł.

W I kwartale br. prawie 64% przychodów zapewniły firmie usługi dodane, abonenci - niespełna 32% (reszta przypada na call center). Przed rokiem ci ostatni wygenerowali prawie 90% przychodów. Jednak w ramach tradycyjnej działalności telekomunikacyjnej MNI także zanotowała wzrost obrotów (o 6%).

Zarząd zapowiadał w br. wzrost obrotów do ponad 50 mln zł (36 mln zł w 2004 r.), a zysku netto do 8 mln zł (5,3 mln zł). Szacunki te nie uwzględniają planowanego przejęcia Legionu Polska.

Zwiększenie przychodów w tym roku ma być efektem m.in. zaoferowania połączeń za pomocą prefiksu. Firma planuje także sprzedaż usług dodanych na kolejnych rynkach zagranicznych (Szwajcaria). Z kolei ze spółką zależną od Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń podpisała niedawno umowę o wspólnym wykorzystaniu zasobów światłowodowych.