Kwiecień gorszy niż marzec - to dla branży samochodowej bardzo zły sygnał. - Ten okres w minionych latach zawsze rozpoczynał wiosenny wzrost sprzedaży, a w tym roku mamy spadek - mówi ekspert firmy Samar, która monitoruje rynek motoryzacyjny w Polsce.
Gdyby prognozy W. Drzewieckiego potwierdziły się, oznaczałoby to, że łączna sprzedaż nowych aut w ciągu pierwszych czterech miesięcy 2005 roku byłaby mniejsza niż 90 tys. sztuk. Przypomnijmy, że w I kwartale ub.r. sprzedano 100 tys. nowych samochodów.
- Dotychczasowe wyniki wskazują, że nasze prognozy na koniec roku mogą być zbyt optymistyczne - dodaje Wojciech Drzewiecki. Przypomnijmy, że Samar na początku roku spodziewał się, że w 2005 r. w Polsce znajdzie nabywców 280 tys. nowych samochodów. Oznaczałoby to spadek w stosunku do 2004 roku o 38 tys. sztuk, czyli o prawie 12%. - Coraz bardziej prawdopodobny jest poziom 250-260 tys. samochodów - mówi prezes firmy Samar. Ten poziom oznacza powrót do poziomu z lat 1994-1995.