Ubiegły rok był udany dla operatorów stacjonarnych. Przychody w tych sieciach wzrosły w porównaniu do 2003 r. o 10,2%. Praktycznie nie zmienił się udział Telekomunikacji Polskiej, wynoszący wciąż 86,5% - wynika z opublikowanego wczoraj raportu URTiP o stanie rynku telekomunikacyjnego w 2004 r. Dość wyraźnie spadł jednak udział TP w połączeniach międzymiastowych (do 79,5%, z 82,3% w 2003 r.). Narodowy operator stracił najwięcej, jeżeli chodzi po połączenia międzynarodowe (udział w rynku spadł do 73,5%, z 84,5% w 2003 r.).
Nie dziwi więc, że regulator stawia w tym roku nacisk na liberalizację segmentu połączeń lokalnych. Zapowiada m.in. swobodny wybór usługodawcy przez klienta, wprowadzenie dzierżawy pętli abonenckich przez konkurentów TP, a także weryfikację opłat międzyoperatorskich w oparciu o kalkulację kosztów byłego monopolisty.