Poświąteczna sesja przyniosła ożywienie handlu. Obroty były wyższe niż w ubiegłym tygodniu. Tyle tylko, że zwiększona aktywność nie przyniosła wzrostu notowań. Na zwyżkę WIG20 wyraźnie nie pozwalały dwie spółki - PKN i TP. O ile w przypadku Orlenu sytuacja techniczna nie uległa zasadniczemu pogorszeniu (trwa trend boczny), to notowania TP naruszyły wczoraj wsparcie wynikające ze styczniowego dołka (18,05 zł). Na możliwość dalszej przeceny wskazuje też formacja przypominająca głowę z ramionami o mocno nachylonej w górę linii szyi. Przebicie tej linii nastąpiło w okolicy 20 zł, a spadek wynikający z formacji może sprowadzić kurs nawet poniżej 16 zł. Niemal identycznie jak notowania TP wygląda wykres siły relatywnej spółki względem WIG20. Także tu zostało naruszone styczniowe wsparcie.

Sytuacja samego indeksu tez nie wygląda zbyt obiecująco. Próby odbicia są szybko dławione. Seria położonych obok siebie czarnych świec w pobliżu ostatniego minimum (1855 pkt) nie zapowiada nic dobrego dla posiadaczy akcji. Prawdopodobna jest zniżka WIG20 do poziomu styczniowego dołka (1832 pkt), który stanowi obecnie kluczowe wsparcie. W obliczu słabości kupujących większych nadziei nie można wiązać z oscylatorem stochastycznym, który znajduje się już w strefie wyprzedania. Ewentualna korekta wzrostowa może być bardzo słaba i krótkotrwała - podobnie jak w drugiej połowie kwietnia.

Niekorzystnie kształtuje się też obraz szerokiego rynku. Wskaźnik A/D po długotrwałym spadku wciąż znajduje się w pobliżu minimów. To oznaka, że kursy większości akcji nie mogą się ciągle podnieść. W trendzie spadkowym znajduje się Indeks Cenowy PARKIETU. Przed niekorzystnym rozstrzygnięciem rocznego trendu bocznego broni się jeszcze MIDWIG, który zdołał utrzymać się powyżej dołka z czerwca ub.r. (1626 pkt). Gdyby w przypadku indeksu "średniaków" wsparcie zostało przełamane, cały rynek znalazłby się w trendzie spadkowym.