Akcje paliwowego potentata zachowywały się na piątkowej sesji gorzej niż rynek. Zdaniem analityków, głównym powodem spadku wyceny PKN jest zbliżająca się oferta Lotosu. Na ratunek kursowi przyszedł prezes spółki Igor Chalupec, zapewniając, że koncern wypracował w I kwartale dobre wyniki dzięki lepszej niż zakładano sytuacji makroekonomicznej i dyscyplinie kosztowej. Raport spółka opublikuje 16 maja. Ostatecznie kurs PKN obniżył się jedynie o 0,7%, podczas gdy WIG20 wzrósł o 0,04%.
W ciągu sześciu sesji strata
ponad 6 procent
Od momentu ogłoszenia de-cyzji o dopuszczeniu akcji Grupy Lotos do obrotu publicznego (28 kwietnia) akcje PKN potaniały już o 6,6%, podczas gdy WIG20 spadł w tym czasie o 0,14%. Notowania PKN jeszcze bardziej pogorszyła czwartkowa publikacja prospektu Lotosu. Na dodatek płocka spółka podała w piątek, że skoryguje wynik za 2004 r. Zmuszona jest bowiem zwiększyć o 67 mln zł rezerwę, utworzoną z powodu sporu dotyczącego pakietu akcji, jaki ma w operatorze telekomunikacyjnym NOM. Zysk netto za 2004 r. obniży się z tego powodu z 2,44 mld zł do 2,37 mld zł. Przełoży się to również na spadek dywidendy, na którą zarząd rekomenduje 30% zysku. - Korekta wynosi mniej niż 3% zysku i nie jest związana z działalnością podstawową, dlatego też nie sądzę, żeby był to powód przeceny akcji - powiedział Gergely Varkonyi, analityk firm paliwowych w Deutsche Banku. Jego zdaniem, główny powód leży w ofercie Lotosu.
Unipetrol też spada