Według najnowszej prognozy, w 2004 r. DGA powinno wypracować 28,47 mln zł przychodów, 2,37 mln zł zysku brutto i 2,19 mln zł zysku netto. Po pierwszej korekcie założeń firma podawała, że będzie to odpowiednio 28,56 mln zł, 3 mln zł i 2,6 mln zł. Takie dane zaprezentowała też w sprawozdaniu za IV kwartał. Wczoraj skorygowała jednak tylko prognozę. Raport pozostał niezmieniony.
W ubiegłym roku poznańska firma raz po raz odnosiła się do trzyletniej prognozy, którą przedstawiła w prospekcie. Po wynikach pierwszego półrocza zeszłego roku prezes Andrzej Głowacki sygnalizował, że we wrześniu założenia mogą zostać podniesione. Niedługo potem - gdy okazało się, że firma nie otrzyma tylu zleceń, na ile liczyła - powiedział, że korekty w górę nie będzie. W listopadzie DGA podtrzymało prognozę wyników na 2005 r. W lutym - tuż przed publikacją raportu kwartalnego - skorygowało tę mówiącą o wynikach w 2004 r., tłumacząc, że niektóre duże kontrakty przesunęły się w czasie.
Wczoraj A. Głowacki mówił dziennikarzom, że ma dwie informacje, dobrą i złą. Zaczął od złej, tłumacząc, że audytor wymógł na firmie zmianę rozliczeń kosztów wytworzenia oprogramowania, czyli jednego z produktów DGA. Sprawa dotyczyła dwóch nowych rozwiązań, wprowadzonych do oferty w ubiegłym roku. Spółka początkowo rozłożyła koszt ich przygotowania na 1,5 roku. Audytor zakwestionował tę metodę i stwierdził, że powinna je wykazywać do momentu, gdy będą równe uzyskanym przychodom. Spółka, po konsultacjach z zewnętrznymi ekspertami, zgodziła się z tym stanowiskiem. W efekcie spisała koszty jednorazowo. Wyniosły 345 tys. zł, czyli tyle, ile przychody ze sprzedaży DGA Proces 2.0 i DGA Quality 2.0. Ta operacja obniżyła wynik operacyjny, brutto i netto. Paweł Radziłowski, wiceprezes spółki, wskazywał, że po zabiegu, od tego roku, marża ze sprzedaży dwóch wymienionych produktów będzie wynosiła 100%.
1 kwietnia spółka rozstała się z dotychczasowym dyrektorem finansowym. Według prezesa Głowackiego, odpowiadał za kontakty z audytorem i spływ należności. Nie był jednak odpowiedzialny za realizację prognozy ani jej przygotowanie. Za to odpowiadał zarząd, a na niższych szczeblach - dyrektorzy pionów. Dlaczego więc dyrektor finansowy opuścił DGA? - Współpraca nie układała nam się od dłuższego czasu - wyjaśniał A. Głowacki.
Spółka opublikowała wczoraj wstępne wyniki za I kwartał tego roku. Były lepsze w porównaniu z analogicznym okresem 2004 r. Przychody wzrosły o blisko 13%, zysk operacyjny o 18%, a brutto o 22,5%. Spółka nie policzyła jeszcze zysku netto, ale prezes szacuje, że podatek będzie stanowił 10% zysku brutto, który wyniósł 1,5 mln zł.