Polskie fundusze akumulują więc środki, by móc zainwestować w nowe firmy. Oferta Lotosu ma zwłaszcza negatywny wpływ na kurs PKN Orlen. "Z rozmów z zagranicznymi inwestorami wynika, że kończy się zainteresowanie akcjami spółek notowanych na giełdach Europy Centralnej. Polska weszła już do Unii Europejskiej i większość pomysłów inwestycyjnych związanych z tym została zdyskontowana. Nie ma już pod co grać" - powiedział jeden z warszawskich maklerów.
We wtorkowym raporcie analitycy banku inwestycyjnego Merrill Lynch (ML) obniżyli rekomendację dla akcji spółek z Europy Środkowej do "neutralnie" z "przeważaj" w modelowym portfelu obejmującym wschodzące rynki Europy i Afryki Południowej. Analitycy Merrill Lynch zwracają uwagę zwłaszcza na spadek tempa wzrostu gospodarczego w regionie, choć Polskę nadal uważają za najciekawszy rynek. "Na pewno spory wpływ na dzisiejsze notowania miał raport Merrill Lynch. Potwierdza to tezę, że nastroje wielu inwestorów wobec akcji regionu nie są najlepsze" - powiedział Paweł Klimkowski, zarządzający w Credit Suisse Asset Management.
Chcoć perspektywy dla rynku akcji są generalnie nie najlepsze, uczestnicy rynku uspokajają, że tak długo jak na redukcję zaangażowania nie zdecydują się międzynarodowe fundusze o długiej perspektywie inwestycyjnej, znaczne spadki Polsce nie grożą. "Jesteśmy w krótkim okresie odpływu funduszy z regionu i na razie giełda warszawska będzie raczej ulegać negatywnym trendom. Możemy jeszcze poczekać kilka tygodni, zanim zaznaczą się jakieś wzrosty, szczególnie, że wciąż istnieje niepewność polityczna, a rynek czeka na oferty typu Lotos" - powiedział Roger Monson, strateg CAIB z Londynu.
((Autor: Olga Markiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))