Bengodi Finance złożył w sądzie okręgowym w Warszawie pozew o stwierdzenie nieważności uchwały WZA Orlenu z sierpnia zeszłego roku, zgodnie z którą na przewodniczącego rady nadzorczej spółki wybrano Jacka Bartkiewicza, prezesa BGŻ. Spółka z grupy Kulczyk Holding uzasadniła pozew tym, że procedura powołania J. Bartkiewicza naruszyła tzw. ustawę antykorupcyjną (o ograniczeniu prowadzenia działalności przez osoby pełniące funkcje publiczne). - Nigdy nie komentujemy spraw, zanim nie zostaną rozstrzygnięte przez sąd - odpowiedziała poproszona o podanie szczegółowych zarzutów Izabela Mościcka, dyrektor ds. public relations Kulczyk Holding.
Spór o jedno słowo
Z naszych informacji wynika, że Bengodi uważa, iż J. Bartkiewicz powinien zostać wybrany w trybie wyznaczenia przez Skarb Państwa. Tymczasem na walnym zgromadzeniu został wybrany podczas głosowania. Z argumentacją Bengodi nie zgadzają się mecenasi wspomagający Orlen w sporze prawnym z prywatnym inwestorem. - W ustawie antykorupcyjnej rzeczywiście zapisano, że przedstawiciel Skarbu Państwa w prywatnej spółce musi zostać wybrany w drodze wyznaczenia. Jednak ustawa nie precyzuje, co rozumie przez to słowo. Natomiast w kodeksie spółek handlowych w ogóle takiego słowa nie ma - mówi pragnący zachować anonimowość prawnik pracujący dla Orlenu. Jego zdaniem, w takiej sytuacji należy przyjąć, że "wyznaczeniem" jest każde oświadczenie woli Skarbu Państwa, z którego wynika, że dana osoba wchodzi do władz spółki z rekomendacji SP. - W przypadku J. Bartkiewicza są na to stosowne dokumenty. M.in. instrukcje do głosowania na walnym przedstawicieli Skarbu Państwa oraz oświadczenie Jacka Sochy, ministra skarbu - mówi prawnik.
Szanse Kulczyk Holding
minimalne