Reklama

Deficyt poniżej 30 mld zł?

Chcielibyśmy deficytu budżetowego na poziomie ok. 30 mld zł - powiedział minister finansów Mirosław Gronicki. Ostatecznie wartość może być nawet niższa.

Publikacja: 12.05.2005 07:51

We wtorek resort finansów przedstawił pierwsze informacje o budżecie na 2006 r. Wzrost PKB ma wynieść 4%, a inflacja średnioroczna - 1,5%. Wczoraj minister finansów Mirosław Gronicki przedstawił kolejne dane. Przyznał, że resort chce, aby deficyt wyniósł ok. 30 mld zł.

- O tym, jaka będzie dokładna wartość, zdecydujemy przed 15 czerwca - powiedział. Przyznał jednak, że możliwy jest niższy deficyt. Będzie to tym łatwiejsze, im niższa będzie inflacja. A tu MF spodziewa się stabilizacji.

- Mamy bardzo wysokie bezrobocie, dlatego nie będzie presji na wzrost płac. Nie spodziewamy się też żadnych gwałtownych wahań cen surowców - powiedział M. Gronicki. Na dodatek resort finansów nie spodziewa się, aby na wskaźniku wzrostu cen odbił się wzrost inwestycji.

- Spodziewamy się dużego ich wzrostu, po 10% w tym i przyszłym roku - powiedział szef MF. Inflacja ma duże znaczenie, ponieważ jeśli wskaźnik liczony od chwili ostatniej podwyżki rent i emerytur przekroczy 5%, konieczna jest waloryzacja tych świadczeń.

- Możliwe jednak, że waloryzacji nie będzie. A jej koszt, polegający na wzroście dotacji dla FUS netto, szacujemy na 4,5-5 mld zł - powiedział.

Reklama
Reklama

Gdyby tej kwoty nie było, deficyt budżetu mógłby być mniejszy od 30 mld zł.

- Ale nie sądzę, aby było możliwe zmniejszenie go o całą kwotę dotacji - powiedziała Elżbieta Suchocka-Rogulska, wiceminister finansów, odpowiedzialna za budżet. Nie ma więc co liczyć na spadek deficytu do 25 mld zł.

Na przyszłorocznym budżecie zaważy też wykonanie tegorocznego planu dochodów i wydatków państwa. MF szacuje, że tegoroczny wzrost PKB nie wyniesie 5%, jak zapisano w ustawie, ale między 4 a 4,5%. To wraz z niską inflacją może się odbyć negatywnie na dochodach państwa. Jednak resort finansów spodziewa się, że uda mu się mocno obniżyć zarówno deficyt sektora finansów publicznych (do 3,6% PKB w tym roku z 4,6% PKB w 2004), jak też nie dopuścić do przekroczenia przez dług publiczny poziomu 55%. Ma on wynieść 53%, wobec 50,3% w 2004 r.

Resort zapowiada, że do projektu budżetu na 2006 rok, dołoży też prognozę dochodów państwa w latach 2007-2008. Ale zamiast generalnej reformy podatkowej zamierza prowadzić jedynie "prace analityczne". Dokończyć za to chce sprawę spłat wierzycieli-członków Klubu Paryskiego. Na razie z kwoty 16,8 mld USD nasz kraj spłacił 4,76 mld USD. Kolejne 2 mld USD mają trafić do wierzycieli wkrótce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama