W tym samym czasie kontrakty terminowe na ropę na rynku amerykańskim straciły 82 centy i za baryłkę tego surowca płacono na giełdzie w Nowym Jorku 49,63 dolara. Dealerzy mówią, że wiele zależy w tej chwili od kursu dolara. Amerykańska waluta umocniła się dziś do trzymiesięcznego maksimum wobec euro i za wspólną walutę płacono 1,2758 dolara. Motorem zwyżki była wczorajsza publikacja bilansu handlowego USA, z którego wynikało, że deficyt handlowy zmniejszył się w marcu do 55 miliardów dolarów. Niektórzy inwestorzy spodziewają się, że sprzedaż detaliczna w Stanach Zjednoczonych wzrosła w kwietniu, co również przyczyniło się do umocnienia kursu amerykańskiej waluty. Dane te zostaną opublikowane o godzinie 14.30 czasu warszawskiego. "Jeżeli euro osłabi się do około 1,25 dolara, sądzę, że fundusze będą kontynuować wyprzedaż ropy" - powiedział Tony Machacek z Bache Financial. Wczoraj amerykańska Agencja Informacji Energetycznej podała, że zapasy ropy wzrosły w ubiegłym tygodniu w USA o 2,7 miliona baryłek. Ankietowani przez Reutera analitycy spodziewali się, że wzrosły one o 1,5 miliona baryłek.
((Tłumaczyła: Anna Mankiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; RM:
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700;