Większa sprzedaż to częściowo efekt przejęcia El-Netu. Dużo większe znaczenie miał jednak szybki wzrost przychodów z usług pozagłosowych (transmisja danych, usługi międzyoperatorskie). W porównaniu z I kw. 2004 r. wpływy z tego źródła zwiększyły się o 26% i wyniosły 84,5 mln zł. Sprzedaż usług głosowych zmniejszyła się o 6%, do 129 mln zł. Jest to tłumaczone obniżkami taryf w tym segmencie rynku. - Przez pierwsze miesiące tego roku Netia po raz kolejny zwiększyła przychody ze sprzedaży nowych produktów i znacznie powiększyła generowane środki pieniężne - wskazał Wojciech Mądalski, prezes spółki.
Dzięki trzymaniu pod kontrolą kosztów operacyjnych (przede wszystkim płac), Netia wyraźnie zwiększyła wskaźnik EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację). Na tym poziomie operator zarobił 85,6 mln zł (więcej o 13% niż rok temu). - Nasze zasoby gotówkowe wzrosły do 358 mln zł. Rok temu wynosiły 185 mln zł - zauważył prezes i uzupełnił - tym samym konsekwentnie realizujemy nasz cel, zakładający zwiększenie wolnych środków pieniężnych.
Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej na poziomie wyniku netto, który okazał się o 36,7% mniejszy niż w I kw. ub.r. i wyniósł 23,1 mln zł. To konsekwencja niższych niż przed rokiem przychodów finansowych ("podciągnęły" wynik o 3,1 mln zł w porównaniu z 8,7 mln zł rok wcześniej) oraz wprowadzenia wyższych stawek amortyzacyjnych.
Netii udało się utrzymać na porównywalnym poziomie liczbę abonentów (linii dzwoniących). Operator ma 424,5 tys. klientów, w tym 145 tys. biznesowych. W tej kategorii wzrost sięgnął 5%. Mimo to operatorowi nie udało się wyhamować spadku wskaźnika ARPU (miesięcznych przychodów ze sprzedaży przypadających na jedną linię). Wynosi po I kw. br. 101 zł. Rok temu było to 113 zł.
Analitycy neutralnie oceniają dane Netii za pierwsze miesiące tego roku. Zdaniem Doroty Puchlew z BDM PKO BP, niezły wynik EBITDA zneutralizował niższe od oczekiwanych przychody. Podobnie uważają inwestorzy giełdowi. Kurs Netii w czwartek spadł o 0,5%, do 4,01 zł.