Sala podczas wykładu Tomasza Zaleśkiewicza pn. "Psychologia inwestora giełdowego. Czyli co każdy inwestor powinien wiedzieć o sobie" była pełna. Prezentując swoje wnioski autor opierał się na rozlicznych badaniach przeprowadzonych przez naukowców, głównie w USA. Udowadniał m.in., że niezależnie od inteligencji i poziomu wiedzy, inwestorzy podejmują nieracjonalne decyzje. Błędy giełdowych graczy to, wg. T. Zaleśkiewicza: niestałość preferencji, uleganie emocjom, błędy poznawcze w przewidywaniu kursów i silna awersja do ponoszenia strat. Ta ostatnia cecha powoduje, że za wszelką cenę próbują "wygrać z rynkiem".
Ćwiczenie 1
- gdzie ten racjonalizm
Już na samym początku zaproponował zgromadzonym inwestorom, aby wyobrazili sobie, że siedzą przed komputerem. Zadanie było takie: na ekranie będą zapalały się lampki (100). 80% z nich ma kolor zielony. 20% - czerwony. Należy przewidzieć jaka lampka - zielona, czy czerwona - zapali się jako następna. Za każdy dobry strzał gracz otrzymuje 20 zł. Jaką strategię należy przyjąć? - Optymalna, to za każdym razem mówić "zielona" - rozwiązywał zadanie T. Zaleśkiewicz, nie czekając na reakcję z sali. Wówczas można wygrać 1600 zł. Jak jednak wskazywał inwestorzy po kolejnym np. czwartym trafieniu nagle zmieniają strategię. Wydaje im się bowiem, że skoro 3 razy z rzędu była zielona, teraz na pewno będzie czerwona. W efekcie średni wynik to 1360 zł, a odsetek trafnych odpowiedzi obniża się do 68%.
Ćwiczenie 2