Kurs Mostostalu Export spadł wczoraj o 8,8%, do 0,93 zł. Ostatni raz papiery spółki kierowanej przez Michała Skipietrowa były tak nisko wycenione w listopadzie 2003 roku. Bezpośrednią przyczynę zniżki należy upatrywać w słabych wynikach, wypracowanych przez grupę Mostostalu w I kwartale bieżącego roku.
Skonsolidowana sprzedaż wyniosła w I kwartale zaledwie 47,6 mln zł. To wynik o 44% gorszy niż przed rokiem. Mostostal tłumaczy ten fakt kilkoma czynnikami. Wśród nich wymienia zawarte w kilku spółkach zależnych układy z wierzycielami, jak i złożone wnioski o upadłość, które powodują ograniczenia w dostępie do nowych kontraktów. Konsolidacji nie podlegają już wyniki Elektromontażu Warszawa. Sam Mostostal z kolei, budując swoją strategię sprzedaży, zakładał głównie przychody ze sprzedaży w Rosji. Wartość podpisanych kontraktów na tym rynku wynosi 44,8 mln USD, z czego do realizacji w br. 20 mln USD. "I kwartał br. był jednak mroźny i niekorzystny na rozpoczynanie nowych robót, a także negocjowane między bankami umowy kredytowe na finansowanie spowodowały opóźnienie w rozpoczęciu robót" - tłumaczy zarząd Mostostalu w komentarzu do wyników.
Podkreśla, że mimo istotnego spadku przychodów zysk brutto ze sprzedaży (6,8 mln zł) jest tylko o 10,6% niższy w porównaniu z I kwartałem 2004 roku. Ponadto spółki tworzące grupę konsekwentnie dostosowywały koszty ogólnego zarządu do osiąganego poziomu sprzedaży. Efektem jest zysk na poziomie operacyjnym w wysokości 2,3 mln zł (w I kwartale 2004 r. grupa notowała 3,2 mln zł straty operacyjnej).
Jeśli chodzi o wynik netto, Mostostal zakończył pierwsze trzy miesiące bieżącego roku na większym minusie (4,3 mln zł w porównaniu z minus 3 mln zł przed rokiem). Największy wpływ miała na to strata z działalności finansowej (6,4 mln zł), spowodowana w głównej mierze wzrostem kursu dolara wobec euro (spółka zależna CBL Lubicz ma kredyt zaciągnięty w tej walucie w wysokości 28,2 mln USD).