Reklama

Związki grożą strajkiem

Walory płockiego koncernu podrożały w ciągu ostatnich pięciu sesji o około 7%. Inwestorzy kupują akcje mimo rosnącego zagrożenia strajkiem, który chcą zorganizować związki zawodowe Orlenu.

Publikacja: 23.05.2005 08:47

W minionym tygodniu dwa biura maklerskie opublikowały korzystne dla PKN raporty. Analitycy Biura Maklerskiego BPH zalecili akumulować akcje płockiego koncernu, a cenę docelową wyznaczyli na 48,1 zł. Z kolei CA IB podwyższyło rekomendację akcji Orlenu z "trzymaj" do "kupuj", wyznaczając jednocześnie wycenę docelową na poziomie 47 zł. Analityk BM BPH podkreślił, że oferta akcji Grupy Lotos może osłabić kurs Orlenu. Jednak inwestorzy powinni to wykorzystać do akumulowania papierów płockiej spółki. Z kolei w raporcie CA IB napisano, że wpływ oferty publicznej Grupy Lotos na notowania, papierów Orlenu został już zdyskontowany. Analitycy obu biur uważają, że Orlen zarobi w bieżącym roku mniej niż w zeszłym, kiedy wynik netto przekroczył 2,4 mld zł. Według CA IB, tegoroczny zysk będzie oscylował w granicy 2 mld zł.

We Francji strajki...

W piątek notowania Orlenu zyskały 0,9%, dochodząc na zamknięcie do 44,8 zł. Mógł to być skutek informacji o drożejącej ropie naftowej. OPEC, kartel zrzeszający eksporterów surowca, zapowiedział, że nie jest wykluczone obniżenie produkcji ropy naftowej. Nerwowość wywołała też informacja o strajkach we francuskich rafineriach należących do koncernu Total.

...w Orlenie na razie

zagrożenie

Reklama
Reklama

W płockiej spółce też może dojść do strajków. Nie będą jednak prowadzone w rafineriach należących do koncernu, ale w strukturach regionalnych, odpowiedzialnych przede wszystkim za sprzedaż detaliczną. Zarząd Orlenu chce przeprowadzić restrukturyzację struktur regionalnych. W efekcie pracę ma stracić ok. 300 osób, choć związkowcy uważają, że zwolnionych będzie 500 osób. - Zarząd Orlenu to są młodzi, gniewni ludzie, którzy chcą się zrealizować bez względu na szkody, jakie mogą wyrządzić załodze i spółce. Wykorzystują to, że mają pieniądze i władzę - mówi Zbigniew Kędzierski, przewodniczący jednego z największych związków zawodowych w Orlenie.

Jego zdaniem, zarząd na ostatnich spotkaniach ze związkowcami, które odbyły się 18 i 19 maja, nie przedstawił rozwiązań, które mogłyby zostać zaakceptowane przez pracowników. Związki nie zgodziły się na podpisanie protokołu rozbieżności z prowadzonych rozmów. - W poniedziałek wstępujemy w spór zbiorowy - zapowiada Z. Kędzierski, dodając, że prawdopodobnie nie obędzie się bez strajku. Ten ma polegać na kilkugodzinnym wstrzymaniu pracy. - Albo i dłużej, jak będzie trzeba - mówi przewodniczący. - Ewentualny spór zbiorowy jest procesem regulowanym bardzo ścisłą procedurą, stąd praktycznie nie wpływałby na codzienne funkcjonowanie koncernu - zapowiada Andrzej Macenowicz, wiceprezes ds. zarządzania kadrami i administracji.

Zarząd chce rozmawiać

Związki chcą też wystąpić do rzecznika praw obywatelskich ze skargą na zarząd Orlenu. Zdaniem Z. Kędzierskiego, zarząd koncernu prowadzi mobbing wobec pracowników. Ten deklaruje gotowość do kontynuowania rozmów. "Zarząd koncernu od początku restrukturyzacji struktur regionalnych deklarował otwartość na wszystkie racjonalne argumenty zgłaszane w trakcie konsultacji programu". - czytamy w oświadczeniu spółki. W wyniku ustępstw zaproponowano zmianę siedziby jednego z regionów z Łodzi na Lublin. Poza tym program dobrowolnych odejść został wydłużony. Zwiększono też propozycję wypłaty odprawy z 10- do 12-krotności wynagrodzenia na jednego pracownika.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama