Wyższe dochody z dywidend mają wypełnić lukę w tegorocznych przychodach ze sprzedaży państwowego mienia. Z powodu zbliżających się wyborów resort skarbu napotyka coraz silniejszy opór w Sejmie przy kolejnych projektach, co skutecznie opóźnia sprzedaż spółek (np. Zespołu Elektrociepłowni w Łodzi) bądź przeprowadzenie kolejnego etapu prywatyzacji (PZU). Skutek? Na razie, choć mija już pięć miesięcy, przychody wynoszą 815,78 mln zł, czyli ok. 15% planu.
Niewiele wpłynęło
Stąd też pomysł, aby zamiast zaplanowanych 0,5 mld zł dywidend, ściągnąć ze spółek 2 mld zł. Trzeba przyznać, że plan jest dość ambitny, tym bardziej że jak dowiedzieliśmy się w biurze prasowym MSP, nie sporządzono listy firm, dzięki którym możliwe jest uzyskanie takiej kwoty. Na razie, jak wynika z przekazanym nam danych, resort otrzymał 27,01 mln zł. Zyskiem podzieliło się już 16 spółek - ostatnie wpłaty od Cukrowni Luśmierz (452,51 tys. zł) i Banku Zachodniego WBK (13,61 tys. zł) wpłynęły 17 maja. Najwięcej, bo po 10 mln zł, wpłaciły Zakłady Azotowe Puławy i Mondi Packaging Paper Świecie.
Kwoty powyżej miliona złotych wpłaciły jeszcze: Zakłady Płyt Pilśniowych "Hardex" z Krosna Odrzańskiego (1,62 mln zł) oraz spółka Lubinex (1,13 mln zł). Ale sezon na zwyczajne walne zgromadzenia, które decydują o podziale zysku, zaczął się stosunkowo niedawno. Poza tym od decyzji o wysokości dywidendy do dnia jej wypłaty zazwyczaj mija nawet kilka miesięcy (Totalizator Sportowy, drugi w ubiegłorocznym rankingu, wpłacił 140 mln zł z zysku za 2003 r. dopiero 30 grudnia 2004 r.).
Dywidendowe pewniaki