Reklama

Sektor rośnie jak na drożdżach

Od ubiegłego roku coraz więcej spółek z branży chemicznej debiutuje na GPW. Ten sektor jest reprezentowany głównie przez prywatyzowane przedsiębiorstwa. Wśród debiutantów było też kilka firm prywatnych. Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec - grono firm chemicznych powiększy się w najbliższych miesiącach.

Publikacja: 23.05.2005 09:47

Chemiczny wysyp rozpoczął w ubiegłym roku producent plastikowych wiader, Plast-Box. Od tamtego czasu w notowaniach znalazło się już sześć spółek z branży. Największe emocje jednak przed inwestorami. Trwa już prywatyzacja Lotosu. Lada chwila rozpocznie się sprzedaż akcji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, a w kolejce na parkiet czekają już następne firmy.

W przedsionku giełdy

Najbliżej GPW spośród firm z branży jest Grupa Lotos (podwyższenie kapitału oraz być może sprzedaż części akcji przez Naftę Polską, która kontroluje 75% kapitału spółki). Gdańska firma zamierza sprzedać 35 mln walorów i chce zebrać z emisji 1mld zł.

Wysokiego popytu na papiery Lotosu można się spodziewać nie tylko z powodu atrakcyjnej ceny (przedział wynosi 26-35,5 zł). Sektor paliwowy od wielu miesięcy jest bardzo dochodowy. Poza tym pieniądze z emisji spółka chce przeznaczyć na inwestycje, które znacząco podniosą wartość firmy w najbliższych 3-4 latach. Do zakupów akcji mogą też zachęcać informacje o zainteresowaniu ofertą zagranicznych inwestorów, szczególnie tych ze Wschodu.

Zdaniem analityków redukcje w zapisach przekroczą 90%. Pomogą w tym lewary, które oferują banki. Często przekraczają 10-krotność wkładu własnego. Taki scenariusz jest możliwy m.in. z tego powodu, że inwestorzy indywidualni będą mogli kupić zaledwie 8,8 mln akcji serii B (z podwyższenia kapitału). Dla polskich i zagranicznych instytucji przeznaczono łącznie 35,1 mln papierów (26,2 mln serii B i 8,9 mln "starych" walorów serii A, których być może pozbywać się będzie Nafta Polska).

Reklama
Reklama

Inwestorzy indywidualni mogą składać zlecenia 26 maja. Maksymalny pakiet, na jaki może zapisać się jedna osoba, wynosi 50 tys. akcji (ok. 1,5 mln zł). Najpóźniej 30 maja zostanie wyznaczona cena emisyjna. Do 3 czerwca będą przyjmowane zapisy od inwestorów instytucjonalnych. Cała oferta zostanie zamknięta 6 czerwca, a giełdowy debiut jest planowany na pierwszą połowę czerwca. Po ofercie Skarb Państwa z zależną od siebie Naftą Polską zachowa co najmniej 51-proc. udział w kapitale spółki. Adam Sęk, prezes NP, przypomniał, że tuż po zakończeniu oferty rozpocznie się kolejny etap prywatyzacji gdańskiej spółki - poszukiwanie inwestora branżowego, który odkupi od NP i Skarbu Państwa pozostałe akcje Lotosu.

W bieżącym roku rozpocznie się prywatyzacja sektora gazowego. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, potentat w swojej branży na polskim rynku, chce pozyskać z giełdy 1,5 mld zł. Oferta planowana jest na czerwiec. Firma jest już w publicznym obrocie. Pieniądze mają zostać przeznaczone m.in. na spłatę zadłużenia, zwiększenie wydobycia krajowego z 4,1 mld m sześc. gazu w 2003 r. do 5,5 mld m sześc. w 2006-2007 r. oraz budowę podziemnych magazynów gazu. Część pieniędzy zostanie zainwestowana w połączenie polskiego systemu gazociągów z systemem niemieckim.

Skarb Państwa chce utrzymać 51-proc. udział w kapitale PGNiG. Większościowy pakiet ma zostać zachowany zarówno po podniesieniu kapitału przez samą firmę, jak i sprzedaży części pakietu "państwowych" papierów. Nie ma jeszcze ustaleń co do liczby akcji, jakich pozbędzie się MSP. Wiadomo jedynie, że co najmniej jeden papier z resortu trafi na giełdę, bo zgodnie z ustawą Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi, umożliwi to pracownikom firmy objęcie 15-proc. pakietu. Uprawnionych do nabycia akcji pracowniczych jest ok. 61 tys. osób.

"Ciężkie" oferty

już we wrześniu?

W kolejce na parkiet są następni chemiczni reprezentanci. Część z nich należy do tzw. branży ciężkiej. Te firmy jeszcze kilka lat temu nie budziły większego zainteresowania nawet inwestorów branżowych. Teraz - dzięki restrukturyzacji, dobrej koniunkturze gospodarczej w kraju, a także sprzyjającej sytuacji na światowych rynkach surowców - generują całkiem pokaźne zyski. Mogą stanowić ciekawą propozycję dla giełdowych graczy. Specjaliści zwracają uwagę, że w centrum zainteresowania powinny być firmy, które reprezentują branże niespotykane do tej pory na giełdzie. Oczywiście, dany sektor musi być także perspektywiczny. Wszystko wskazuje na to, że spółki chemii ciężkiej zaliczają się do tego grona. Jak zapowiada Ministerstwo Skarbu Państwa, na warszawski parkiet mają trafiać wyłącznie zdrowe spółki, o uporządkowanej strukturze kapitałowej oraz stabilnej perspektywie rozwoju.

Reklama
Reklama

Na giełdę wejdą Zakłady Azotowe Puławy. Producent nawozów azotowych już raz był publiczny. W lipcu 2001 r. resort skarbu odwołał jednak ofertę z powodu słabego popytu na akcje. Teraz spółka chce podwyższyć kapitał (o około 300-320 mln zł), aby dzięki tej operacji sfinansować budowę nowych instalacji. Na koniec bieżącego roku kalendarzowego (obrachunkowy kończy się w ZA Puławy w czerwcu) firma chce osiągnąć zysk netto w granicach 200 mln zł. Przychody mają wynieść ok. 1,8 mld zł. Po kapitał na giełdę wybierają się na przełomie trzeciego i czwartego kwartału również Zakłady Chemiczne Police. Wartość emisji walorów serii B zarząd określił wstępnie na 200 mln zł. Oznacza to, że łącznie inwestorzy będą mogli kupić chemiczne aktywa za około 1 mld zł. Skarb Państwa po ofercie będzie nadal największym akcjonariuszem obu spółek. Zamierza jednak sprzedać pozostałe papiery w ramach zaproszenia do rokowań. Prospekty emisyjne obydwu przedsiębiorstw czekają już na rozpatrzenie Komisji. Jest szansa, ze zostaną dopuszczone do publicznego obrotu jeszcze w maju lub czerwcu. Nie jest jednak przesądzone, że oferty te zostaną przeprowadzone w pierwszym półroczu. Bardzo prawdopodobne jest, że dokumenty zostaną opublikowane w czerwcu, a oferta nastąpi po wakacjach. Wszystko zależy od koniunktury na GPW i liczby ofert w czerwcu, a tych może być bardzo dużo.

Chemia się sprzedaje

Na giełdzie w ostatnim czasie zadebiutowały już dwie chemiczne firmy o państwowym rodowodzie. Inwestorzy indywidualni w styczniowej ofercie Ciechu kupili 1,2 mln akcji, a instytucje 10,3 mln. Większość papierów (8,2 mln) pochodziła z podwyższenia kapitału. Reszta (3,3 mln) została sprzedana przez spółki zależne Ciechu i Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń. Walory firmy cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Redukcja zapisów przekroczyła w obu transzach 95%. Jedna akcja Ciechu kosztowała 24 zł. Oznacza to, że do firmy wpłynie prawie 200 mln zł. Pieniądze - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zarządu - zostaną przeznaczone na rozwój produkcji w grupie kapitałowej (chodzi przede wszystkim o sodę, sól warzoną i surowce wykorzystywane w chemii organicznej). Po emisji udział Skarbu Państwa w akcjonariacie Ciechu obniżył się do ok. 37%.

Także duże zainteresowanie towarzyszyło walorom producenta kauczuków, Dworom, które zadebiutowały na GPW pod koniec 2004 r. Akcjonariusze przedsiębiorstwa wystawili na sprzedaż 9,75 mln walorów. Pierwotnie 1,95 mln miało trafić do drobnych graczy. Duży popyt spowodował, że przeznaczona dla nich pula została powiększona o 520 tys. papierów, co nie uchroniło ich przed bardzo dużą redukcją zapisów. Wyniosła 85%. Instytucje objęły niespełna 7,28 mln akcji, co dało im kontrolę nad 57% kapitału Dworów. Cena walorów w ofercie wynosiła 37 zł.

NFI Foksal zainkasował 213,9 mln zł, Skarb Państwa 118,2 mln zł, NFI Jupiter 19,4 mln zł, a NFI Magna Polonia 9,1 mln zł. Wszyscy czterej inwestorzy wycofali się całkowicie z przedsiębiorstwa.

Mniej prywatnych

Reklama
Reklama

Do ofert szykują się także prywatne spółki z branży chemicznej. Jedną z nich jest Korona, która zajmuje się produkcją świec - głównie dekoracyjnych. Firma mówi, że na GPW może szukać nawet 60 mln zł.? Firma nie wyklucza przejęć, a także rozbudowuje fabrykę świec w Wieluniu. Pieniądze mogą być więc potrzebne. Najbardziej prawdopodobna data debiutu firmy to przyszły rok.

Na pozyskanie kapitału z GPW zdecydowały się już Ząbkowice-Erg, jeden z liczących się krajowych wytwórców tworzyw sztucznych. Oferta publiczna zakończyła się sukcesem. Ząbkowice-Erg przydzieliły 1,8 mln akcji oferowanych w ofercie publicznej. 1,3 mln papierów objęli duzi inwestorzy. 0,5 mln walorów trafiło do drobnych graczy. Stopa redukcji wśród tych drugich wyniosła blisko 90%. Nie wszyscy inwestorzy instytucjonalni zapisali się na papiery. Podczas book-buildingu złożyli deklaracje na 3 mln walorów. Akcje zostały przydzielone wybranym instytucjom. Zarząd firmy informował, że z emisji 1,8 mln walorów chce uzyskać 19 mln zł. To oznaczało, że jeden papier powinien kosztować około 10,5 zł. Papiery były jednak o 3 zł tańsze. Niższa wycena zachęciła jednak do objęcia akcji. Pieniądze z emisji mają w większości zostać przeznaczone na wzrost zdolności produkcyjnych i zwiększenie asortymentu wyrobów. Prawie 4 mln zł trafi na spłatę zadłużenia wobec dostawców, a 2 mln zł na poprawę płynności finansowej. Debiut praw do akcji wypadł nieznacznie wyżej (3,6%) od ceny emisyjnej. Walory spółki z Dąbrowy Górniczej były sprzedawane po 7 zł. Prawa do akcji zadebiutowały po 7,25 zł. Jednak ich cena szybko spadła poniżej 7 zł. Na koniec pierwszego dnia notowań wyniosła 6,85 zł.

W ubiegłym roku na GPW pojawiło się kilka spółek działających w branży chemicznej. Jedną z nich był producent wiader plastikowych Plast-Box. Firma sprzedała 650 tys. akcji, za które pozyskała ponad 17,5 mln zł. Pieniądze przeznaczyła w głównej mierze na zakup maszyn, spłatę leasingu oraz zwiększenie kapitału obrotowego.

Aż 34,5 zł wyniosła cena akcji Plast-Boksu w pierwszych minutach notowań na giełdzie. Na koniec sesji za papiery płacono po 33,50 zł, o 24,07% więcej od ceny emisyjnej (27 zł). Plast-Box miał najlepsze otwarcie spośród spółek debiutujących w ubiegłym roku, jednak późniejsze notowania już tak inwestorów nie satysfakcjonowały. Firma wywiązała się wzorowo z celów emisyjnych przedstawionych w prospekcie. Gorzej jednak, jeśli chodzi o wyniki. Obniżała prognozy, co nie pozostało bez wpływu na kurs. Teraz akcje wyceniane są w granicach 24,80 zł.

Na uwagę zasługuje także debiut BorsodChemu - węgierskiego potentata z branży. Firma jest równocześnie notowana w Polsce, na Węgrzech i giełdzie londyńskiej. Wchodząc na GPW nie podwyższała jednak kapitału. Papiery sprzedawał austriacki fundusz Vienna Capital Partners. Spółka jest największym w naszym regionie producentem PCV. Na zasadach dual listingu debiutowały papiery koncernu naftowego MOL. Wejście do notowań obu firm nie było tak spektakularne jak Plast-Boksu. Wzrost na pierwszej sesji wyniósł 2-3%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama