Plany zostały zrealizowane. Zamierzaliśmy otworzyć trzeci zakład melaminy. Ruszył w czerwcu zeszłego roku. Nakłady inwestycyjne - ok. 300 mln zł - pokryliśmy z własnych pieniędzy oraz kredytu.
Na ile dobre wyniki finansowe są rezultatem pracy samej spółki, a na ile koniunktury?
Koniunktura bez wątpienia nam sprzyja. Ale nie wystarczyłaby do osiągania tak dobrych wyników. Przez ostatnie lata przeprowadziliśmy restrukturyzację zatrudnienia, regularnie inwestowaliśmy w modernizację zakładów i ekologię, zbudowaliśmy zrównoważony portfel produktów. Nasza działalność opiera się na dwóch filarach, przynoszących mniej więcej po połowie przychodów: Chemikaliach (głównie melamina i kaprolaktam) i nawozach. To bardzo ważne, bo uodparnia nas na ewentualne wahania koniunktury. Dziś nie jesteśmy już tylko największym w Polsce producentem nawozów dla rolnictwa. Konsekwentna rozbudowa mocy produkcyjnych melaminy i kaprolaktamu okazała się strzałem w dziesiątkę. Chemikalia te znajdują coraz to nowe zastosowania, a nasza sprzedaż rośnie w porównaniu z poprzednim rokiem nawet o kilkadziesiąt procent. Spółka jest jedynym w kraju i trzecim na świecie producentem melaminy i jednym z dwóch w Polsce producentów kaprolaktamu. Obydwa produkty skierowane są do bardzo szerokiego grona odbiorców. Melamina służy do wyrobu dużego asortymentu żywic syntetycznych, mających zastosowanie w produkcji laminatów dekoracyjnych, płyt drewnopochodnych, klejów, farb, lakierów, również dla przemysłu motoryzacyjnego. Melaminę stosuje się też w przemyśle papierniczym, włókienniczym, a także elektrotechnicznym. Kaprolaktam z kolei jest stosowany do produkcji tworzywa poliamidowego, przerabianego na przędzę tekstylną i techniczną oraz do wytwarzania różnych artykułów technicznych i przemysłowych.
Jakie są perspektywy rozwoju rynków, na których Zakłady Azotowe prowadzą działalność?
Przyszłość krajowego rynku nawozów dobrze obrazuje porównanie z krajami Unii Europejskiej sprzed rozszerzenia. O ile w Polsce zużywa się ok. 50 kg na hektar, średnia w krajach Piętnastki wynosi ok. 70 kg. Dopłaty, które otrzymują rolnicy z funduszy Unii Europejskiej, przekładają się bezpośrednio na wzrost popytu na nawozy. A w Polsce sprzedajemy połowę naszej nawozowej produkcji.
Światowy rynek melaminy rośnie nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat. O ile w 1990 r. zużycie wyniosło ok. 460 tys. ton, w bieżącym roku jest to ok. 840 tys. ton. Z dostępnych nam prognoz wynika, że globalny rynek wzrośnie do 2010 r. o 20-25%. Polski rynek może powiększyć się w tym czasie jeszcze szybciej - o ok. 60%, do ok. 44 tys. ton.