Informatyczna spółka po raz kolejny w ciągu kilku ostatnich kwartałów planuje przeprowadzić publiczną subskrypcję akcji. Na przełomie 2003/2004 r. sprzedała inwestorom nieco ponad 4 mln walorów po 1,4-1,5 zł. Papiery objęli głównie wierzyciele w ramach konwersji zadłużenia. Znikoma część została opłacona gotówką. Po kilkunastu miesiącach znów wrócił pomysł emisji. - Szukamy pomysłów jak zmniejszyć nasze zadłużenie, którego spłata jest dla nas sporym obciążeniem - powiedział Henryk Kruszek, prezes firmy.
Akcje za długi
Nowa emisja ma liczyć 8,06 mln sztuk. To oznacza, że papiery będą stanowiły 28,3% podwyższonego kapitału, pod warunkiem, że wszystkie znajdą nabywców. Ten warunek może być jednak trudny do spełnienia. Cena emisyjna wynosi 1 zł. We wtorek za papiery I&B Systemu płacono 0,73 zł. Spółka liczy jednak, że oferta, a przynajmniej jej część, zostanie objęta. - Zanim zdecydowaliśmy się na podwyższenie kapitału, konsultowaliśmy pomysł z wierzycielami. Mamy ich wstępne deklaracje, że zapiszą się na walory - mówił prezes. Na podstawie tych deklaracji I&B System wyznaczył minimalny próg, od którego oferta dojdzie do skutku. Jest to 1,5 mln akcji (niecałe 7% podwyższonego kapitału). - Wierzyciele zgłosili gotowość objęcia właśnie takiej liczby papierów, choć liczymy, że popyt będzie większy - wyjaśnił H. Kruszek. Na akcje sprzedawane bez prawa poboru będą mogli zapisywać się także inwestorzy zewnętrzni. Będą płacili gotówką. Zważywszy jednak, że cena emisyjna jest dużo wyższa niż kurs, I&B System nie ma co liczyć na popyt z ich strony. Zapisy na nowe papiery będą przyjmowane od 24 do 27 czerwca.
A może obligacje?
Prezes Kruszek zapewnił, że emisja akcji serii L nie oznacza, że kierowana przez niego spółka nie rezygnuje z zaplanowanej kilka tygodni temu emisji obligacji. Firma chce wypuścić 30 tys. dwuletnich obligacji o nominale 100 zł każda. Szczegóły oferty (cena emisyjna, oprocentowanie) nie są jeszcze znane. - To jeden z alternatywnych sposobów pozyskania pieniędzy na spłatę zadłużenia - stwierdził H. Kruszek. - Na pewno jako pierwsze będą sprzedawane akcje - podsumował.