Reklama

Guru inwestorów z bombajskiej giełdy

Już z wystroju jego biura w Bombaju widać, komu pozostaje wierny Rakesh Jhunjhunwala, uchodzący za guru indyjskich inwestorów. Wizerunki Warrena Buffetta i George?a Sorosa spoglądają ze ścian na posążki Ganesha, hinduskiego boga mądrości i sukcesu.

Publikacja: 27.05.2005 08:19

Jhunjhunwala ma 44 lata, jest prywatnym inwestorem i szczyci się tym, że na akcjach zarobił 250 mln USD. Jego sukcesy na rynku są znane i zachęcają do wytrwałości 40 mln indywidualnych inwestorów zarejestrowanych w Indiach. Składający się z 30 spółek indeks Sensex bombajskiej giełdy odnotował w marcu historyczne maksimum, a średnia wartość dziennego obrotu w ciągu minionej dekady wzrosła ośmiokrotnie, do 1,6 mld USD.

W grudniu ub.r. Jhunjhunwala kupił 5,3% udziałów w spółce Mid-Day Multimedia, która wydaje największy w Indiach tabloid drukowany w języku angielskim. Następnego dnia kurs tych akcji wzrósł o 20%. Jest to dopuszczalne w Bombaju maksimum wahań cen. - Powszechnie znani inwestorzy są bezcenni przy każdym boomie. Przyciągają detalicznych inwestorów, którym potrzebny jest przewodnik - powiedział agencji Bloomberga Vijayan Krishnamurthy, prezes J.M. Capital Management, firmy z Bombaju zarządzającej miliardem dolarów.

Od niego kupuje

Standard & Poor?s

Nie każdy jest takim amatorem akcji indyjskich spółek. Ridham Desai, strateg rynku kapitałowego bombajskiego biura Morgana Stanleya, uważa, że są one zbyt drogie w porównaniu z papierami z innych rynków tego regionu. Średni C/Z dla indyjskiej giełdy wynosi 13, w porównaniu z 9,9 w Tajlandii, również 9,9 w Korei Południowej i 11,15 w Indonezji. Inni zagraniczni inwestorzy nie podzielają tej opinii. W ciągu minionych 12 miesięcy kupili oni akcje indyjskich spółek za rekordową kwotę 9,8 mld USD, a 383 mln USD wydali na tamtejsze obligacje.

Reklama
Reklama

Jeśli jednak, na przykład, spółka Standard & Poor?s kupuje coś w Indiach, to od Jhunjhunwali. Pod koniec kwietnia sprzedał on tej nowojorskiej agencji ratingowej jedną trzecią swojego pakietu 14,3% akcji bombajskiej firmy Crisil, największego w Indiach doradcy kredytowego. Jhunjhunwala był największym pojedynczym akcjonariuszem Crisilu. Pierwsze akcje tej spółki kupował w styczniu 2002 r. po 150 rupii. Standard & Poor?s oferował mu 775 rupii za papier.

Na ścianie

maksyma Buffetta

Wartość indyjskiego rynku akcji sięga teraz 380 mld USD. Oznacza to czterokrotny wzrost w ciągu minionej dekady. Bankowe kredyty dla spółek i osób fizycznych przekroczyły kwotę 252 mld USD w ub.r. finansowym zakończonym 31 marca. Jhunjhunwala ma akcje czterech hinduskich banków, w tym największego w kraju State Bank of India.

W swojej firmie Rare Enterprises zatrudnia 9 osób. Ra w tej nazwie to początek jego imienia, a Re imienia jego żony. Biuro mieści się na najwyższym piętrze wieżowca w finansowej dzielnicy Bombaju. Okna wychodzą na Morze Arabskie. Wzdłuż ścian płaskie ekrany, a na nich telewizyjne wiadomości i ceny akcji. W biurze jest też sala gimnastyczna i przeszklona lodżia, w której pracownicy jadają posiłki.

Jedną z podstaw strategii inwestycyjnej Jhunjhunwali jest kupowanie akcji na początku trendu wzrostowego. Inspirowali go w tej mierze amerykański miliarder George Soros i znany inwestor giełdowy z Hongkongu Marc Faber. Maksyma Warrena Buffetta, jeszcze jednego idola hinduskiego guru, zdobi frontową ścianę jego gabinetu: - To, co płacisz, to cena, co dostajesz, to wartość. Nigdy nie są takie same. Język angielski do formułowania finansowych maksym jest chyba zgrabniejszy, bo Buffet powiedział: - Price is what you pay, value is what you get. The two have never met. Podobnie jak Buffett, Jhunjhunwala zazwyczaj inwestuje długoterminowo. Buffetta podziwia za umiejętność wyboru fundamentalnie mocnych spółek, Sorosa za talenty handlowe, a Fabera za zrozumienie wpływu historii na gospodarkę.

Reklama
Reklama

Lukratywna prywatyzacja

Sam doskonałe interesy robi również na prywatyzowanych spółkach. To źródło w Indiach wyschnie nieprędko, a akcje powinny drożeć, bo prognozuje się wysoką dynamikę wzrostu gospodarczego. W tym roku finansowym, a więc do końca marca, PKB ma zwiększyć się o 6,9%. Rząd zamierza w tym okresie pozyskać 1,6 mld USD ze sprzedaży aktywów.

Jhunjhunwala już szykuje pieniądze, bo doW latach 1999-2001 kupował akcje prywatyzowanych wtedy dwóch fabryk w Bangalore. Za papiery Bharat Earth Movers Ltd, zakładów produkujących koparki, płacił na początku po 14 rupii. Teraz ich kurs sięga 600 rupii. Na papierach Bharat Electronics, największego w Indiach producenta części elektronicznych, zarobił w ciągu czterech lat 1228%.

Pierścień

z pięciokaratowym

diamentem

Reklama
Reklama

Najbardziej znany hinduski inwestor giełdowy przyznaje, że w ciągu minionych 13 lat jego majątek zwiększył się 15--krotnie. Żadnych liczb nie podaje. Analitycy śledzący jego poczynania wymieniają kwotę 250 mln USD. Hinduska gazeta "Business Standard" szacowała wartość jego aktywów w publicznych spółkach na początku tego roku na 172 mln USD.

Mimo znacznej zamożności wciąż mieszka z rodzicami, żoną i córką w domu kupionym przez ojca. Do pracy jeździ niebieską skodą wyprodukowaną w Indiach. Twierdzi, że nigdy nie wydał na buty więcej niż 200 USD, a na ręku ma zegarek marki titan, który mu bardziej odpowiada od roleksa. Może dlatego, że przywodzi miłe wspomnienia. Jhunjhunwala jest bowiem posiadaczem 6,5% akcji Titan Industry Ltd., największego w Indiach producenta zegarków. Wartość tych udziałów wzrosła sześciokrotnie od czasu, gdy je kupił w 2001 r. Jedyne widoczne znamiona luksusu to pierścień z pięciokaratowym diamentem, od czasu do czasu dobre cygaro i droga whisky.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama