Reklama

Kantory mają się dobrze

Gant, który 16 maja dostał się do notowań ciągłych, zyskał od tej pory na wartości ok. 40%.

Publikacja: 02.06.2005 07:40

W środę za walor legnickiej firmy płacono 1,84 zł po wzroście o 2,8%. - Godziwą ceną byłoby 4 zł za akcję - twierdzi prezes. Obecnie inwestorzy wyceniają firmę w granicach 0,8 wartości księgowej. Kurs, o którym marzy prezes, to - dla obecnej na rynku publicznym ponad 7 lat firmy - odległa historia. Inwestorzy za walory Ganta płacili w granicach 4 zł, 4,5 roku temu. Później już tylko taniał, a akcje chętniej niż inwestorzy kupowała sama spółka, która umorzyła ok. 15% papierów.

Na razie wciąż

dominują kantory

Gant wszedł na parkiet jako firma zajmująca się handlem walutami i na rok przed wprowadzeniem euro w 2002 r. poszerzył działalność o deweloperkę. - Okazało się jednak, że euro wcale nie zmniejszyło naszych obrotów. Paradoksalnie - najlepszy w naszej historii pod tym względem okazał się 2003 r., a dla zysku na handlu walutami jeszcze lepszy był ubiegły rok - informuje prezes Ganta. Udział kantorów spółki w rynku szacowany jest przez nią na ponad 8%. W tym roku planowane jest powiększenie 13-punktowej sieci o 2-3 nowe. Podobnie jak pozostałe będą zlokalizowane w rejonie południowo-zachodniej Polski. - O finansowanie na uruchomienie nowych kantorów staramy się w bankach. Przy tym kursie akcji o emisji nie ma mowy - zaznacza D. Małaszkiewicz.

Niezłe ubiegłoroczne zyski z funkcjonowania kantorów zjadła jednak niefortunna inwestycja na rynku nieruchomości. Spółka ma na koncie dwa budynki mieszkaniowe we Wrocławiu, obecnie jest w trakcie realizacji trzeciego. Budowa drugiego przeciągnęła się w czasie, przysparzając kłopotów finansowych. W efekcie 2004 r. grupa zakończyła niewielkim zyskiem na poziomie 205 tys. zł. Po I kwartale skonsolidowany zysk netto wyniósł 263 tys. zł.

Reklama
Reklama

W przyszłym roku

możliwe 4 mln zł zysku

- W przypadku nowej inwestycji nie ma żadnych problemów. Jej zakończenie przewidujemy na marzec przyszłego roku - zapewnia prezes. Zyski ze sprzedaży nieruchomości inwestorzy zobaczą w 2006 r. Na wartym ok. 10 mln zł budynku spółka może zarobić ok. 2 mln zł. Razem z działalnością kantorową oraz wpływami z wynajmu i za zarządzanie dwiema nieruchomościami przyszłoroczny zysk może wynieść ok. 4 mln zł. Byłby to pierwszy rok, w którym korzyści z nieruchomości przeważałyby nad zyskami z kantorów.

- Pod koniec tego roku planujemy rozpoczęcie następnej budowy. Jest jeszcze kilka ciekawych miejsc w centrum Wrocławia, w których warto budować - zaznacza prezes. Spółka nie ma własnych gruntów pod inwestycje. Zdobywa je, startując w przetargach.

Przed Gantem jeszcze jedno wyzwanie. W perspektywie 4-5 lat Polska trafi do strefy euro. - Spadek obrotów będzie bardzo znaczący. Jaki, nikt nie potrafi przewidzieć. Na pewno nie przetrzymają tego małe kantory. Paradoksalnie możemy więc na tym nieco skorzystać. Liczymy się jednak z tym, że konieczne będzie zmniejszenie liczby kantorów - podkreśla Dariusz Małaszkiewicz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama