W I kwartale inwestycje w gospodarce były tylko o 1% większe niż w analogicznym okresie przed rokiem. Dane - opublikowane we wtorek przez GUS - całkowicie zaskoczyły ekonomistów, którzy obstawiali nawet 2-cyfrowy wzrost. Okazuje się, że nie tylko oni są zdziwieni.

- Z pewnym niedowierzaniem przyjęliśmy informacje GUS. Nie mieliśmy żadnych sygnałów od przedsiębiorców, które wskazywałyby na możliwość załamania dynamiki inwestycji - mówi Tomasz Uchman, dyrektor Instytutu Lobbingu BCC. - Uważamy wprawdzie, że prognozy ministra finansów, zakładające wzrost inwestycji w tym roku o 10%, są mocno przesadzone, ale dynamika na poziomie 1% też nas zaskakuje - dodaje. Jego zdaniem, w Polsce nie ma klimatu do inwestowania i to przedsiębiorcy piętnują nie od dziś, ale z drugiej strony w I kwartale nie wydarzyło się nic, co tłumaczyłoby spowolnienie inwestycji.

Podobnego zdania jest Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. - Jesteśmy zaskoczeni danymi za I kwartał - mówi. - Przedsiębiorcy nie mają dobrych warunków do inwestowania. Ale nie spodziewaliśmy się, że dynamika będzie jeszcze mniejsza niż w poprzednich kwartałach - dodaje. - Nie zaistniały żadne przesłanki, pozwalające stwierdzić, że nastąpił spadek inwestycji krajowych - przyznaje również Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich.

Zaskoczeni są też sami producenci dób inwestycyjnych. - W kwietniu mieliśmy rekordową wartość zamówień w historii, 70 mln zł. Prawdopodobnie w I półroczu ich wartość wyniesie 200 mln zł - mówi Jacek Faltynowicz, prezes Elektrobudowy. - Sami jesteśmy zdumieni tym, co podał GUS. Szukamy ostatnio kierowników projektów na dużych budowach i mamy problem z ich znalezieniem. Widać wyraźnie, że popyt na pracę takich osób wyraźnie wzrósł - twierdzi J. Faltynowicz. Zapewnia, że słabe dane o inwestycjach w gospodarce w I kwartale nie odbiją się na tegorocznych wynikach spółki. Elektorbudowa produkuje urządzenia służące do rozdziału energii elektrycznej i świadczy usługi monterskie i budowlane.

- Absolutnie nie obserwujemy spadku popytu na nasze produkty i usługi. Przeciwnie, widzimy ruch w interesie - mówi też Rafał Rost, prezes Kopeksu. Spółka produkuje maszyny służące do przeróbki węgla i świadczy usługi w zakresie budowy szybów w kopalniach. - Być może sytuacja górnictwa jest specyficzna, bo po wielu latach przerwy w kopalniach się inwestuje - zastanawia się.