- Obiektem naszego zainteresowania mogą być instytucje, które oferują silny wzrost. Mamy dwa kryteria, firmy z regionów o solidnym potencjale lub spółki mogące nam zaoferować kluczowe produkty, których jest zbyt mało w naszej ofercie - zapowiedział J. Ackermann podczas wczorajszej konferencji z inwestorami we Frankfurcie.
Przypomnijmy, że przed dwoma tygodniami, przy okazji walnego zgromadzenia akcjonariuszy Deutsche Banku, Ackermann podkreślał, że w centrum zainteresowania są szybko rozwijające się kraje z tzw. rynków wschodzących. Na pierwszym miejscu wymieniał wówczas Chiny, Indie oraz Rosję. W tym tygodniu moskiewskie media informowały, że rosyjski miliarder Borys Iwaniszwili negocjuje z Niemcami sprzedaż należącego do niego Impexbanku. Nieoficjalnie mówi się, że Deutsche Bank zapłaciłby za niego ok. 200 mln euro.
Ackermann stawia też na ekspansję w sektorze bankowości detalicznej w Europie Środkowowschodniej. Niedawno mówił jednak, że w tym przypadku liczy na wzrost organiczny, bo możliwości przejęć w tym regionie są ograniczone. W Polsce działa należący do Deutsche Banku - Deutsche Bank PBC (ma być wycofany z obrotu na warszawskiej GPW).
Największy niemiecki bank znalazł się w grupie czterech instytucji wymienionych przez "Wall Street Journal" jako potencjalni kandydaci do przejęcia lokalnego rywala - Commerzbanku. Jeśli taki scenariusz stałby się faktem, wówczas w Europie Środkowowschodniej Deutsche Bank uzyskałby m.in. dostęp do klientów detalicznych polskiego BRE Banku (należy do Commerzbanku), obsługiwanych przez Multibank i internetowy mBank.
Ewentualne przejęcia pomogłyby w zrealizowaniu jednego ze strategicznych celów prezesa Ackermanna, jakim jest zwiększenie w tym roku wskaźnika zwrotu z kapitału (ROE) przed opodatkowaniem do 25%, z 16% w 2004 r.