Korea Exchange, właściciel szóstej co do wielkości giełdy w Azji, zamierza sprzedać w ramach IPO nie więcej niż 30% akcji. - Transakcja prawdopodobnie nastąpi na początku przyszłego roku - zapowiedział prezes seulskiego parkietu Lee Young Tak. Podkreślił, że do sprzedaży będzie stosunkowo mało papierów, ponieważ są one teraz ok. dziesięciokrotnie więcej warte niż w marcu, gdy dystrybuowano je między członków giełdy i nie potrzeba sprzedawać większego pakietu, by otrzymać oczekiwaną sumę pieniędzy. Nie powiedział jednak, jakiej kwoty oczekuje Korea Exchange.

Prezes liczy, że dzięki sprzedaży akcji znajdą się fundusze na unowocześnienie systemu obrotu na parkiecie w Seulu. Transakcja umożliwi też ewentualne fuzje czy innego rodzaju partnerstwa z innymi giełdami. Na pierwszym miejscu prezes Lee wymienił giełdy w Singapurze i Tokio (w ubiegłym tygodniu zapowiedziała, że chciałaby przeprowadzić IPO w marcu przyszłego roku). Chętnie widziałby wśród przyszłych akcjonariuszy zagraniczne instytucje finansowe.

Nie tylko giełdy z Seulu i Tokio chcą sprzedać inwestorom akcje. Taką samą operację zapowiedział wczoraj prezes parkietu w Bombaju Rajnikant Patel. Podkreślił, że IPO tego najstarszego rynku akcji mogłoby nastąpić najwcześniej wiosną przyszłego roku. Dodał, że giełda jest właśnie na etapie poszukiwania banku inwestycyjnego, który pomógłby przeprowadzić transakcję. Najpierw rynek w Bombaju musi się jednak przekształcić w spółkę akcyjną (tzw. proces demutualizacji), a to ma nastąpić prawdopodobnie w sierpniu. Na razie właścicielami tego największego rynku w Indiach jest 780 brokerów, członków giełdy. Po demutualizacji będą posiadaczami akcji spółki o nazwie BSE Ltd.

Akcje BSE będą notowane w Bombaju, ale planowana jest też sprzedaż globalnych kwitów depozytowych (tzw. GDR-ów) na rynkach zagranicznych, prawdopodobnie i w USA, i w Europie. Prezes Patel nie podał na razie żadnych szacunków na temat wartości debiutu. Poinformował tylko, że część pieniędzy mogłaby posłużyć do stworzenia nowoczesnej izby rozliczeniowej.

Trzy duże azjatyckie giełdy, które zapowiadają debiuty, idą w ślady konkurentów europejskich i amerykańskich. Na Starym Kontynencie najwięksi gracze, tacy jak LSE, Euronext czy Deutsche Boerse, wprowadzili akcje do obrotu już kilka lat temu. W Stanach Zjednoczonych takie plany ujawniła właśnie największa giełda na świecie - NYSE.