Kopex kupi majątek Famago po korzystnej cenie. Spółka, mimo że ogłoszono jej upadłość, jest w dobrej kondycji finansowej. - To nie jest martwa firma i nie przynosi strat. Famago to unikatowy podmiot, który ma szansę stać się perłą w koronie w naszej grupie kapitałowej. Mamy dla niej zlecenia i przyda nam się przy ofertowaniu. Odbiorcami jej wyrobów są kopalnie węgla brunatnego, zdrowe i nie mające problemów z płatnościami - twierdzi Rafał Rost, prezes Kopeksu.
Brakujący element
Zgorzelecka spółka jest jednym z pięciu wiodących w świecie producentów maszyn dla górnictwa odkrywkowego. Koparki i zwałowarki wyprodukowane przez Famago pracują m.in. w kopalniach węgla brunatnego Turów, Adamów, Bełchatów i Konin oraz w KWK Murcki. Spółka realizuje duże zlecenia dla kontrahenta indyjskiego oraz w dalszym ciągu jest ważnym dostawcą dla polskich firm. Zatrudnia 350 osób. Mimo że firma działa, to formalnie jest bankrutem. - Famago zostało położone przez jeden niefortunny kontrakt, który przez dwa lata angażował 100% mocy produkcyjnych firmy i od samego początku przynosił jej straty. Teraz spółka jest czysta i nie ma zobowiązań wobec wierzycieli. Kopex to dla niej idealny partner, któremu w grupie kapitałowej brakowało właśnie takiej firmy jak Famago. Współpraca przyniesie zyski obu firmom - twierdzi Alina Musiał, syndyk upadłościowy Famago, który sprzedaje spółkę Kopeksowi.
Famago w tym roku może liczyć na kilkadziesiąt milionów złotych przychodów. Suma ta może się jednak istotnie zwiększyć. - Wiem, że Kopex negocjuje nowe kontrakty w Serbii. Trwa ożywienie inwestycyjne w Chinach. Famago może również odbudować swoją pozycję w Indiach. To wszystko sprawia, że spółka będzie istotnym elementem w grupie Kopeksu. Warto dodać, że Famago, mimo ogłoszonego bankructwa, pracuje i od sierpnia osiąga niezłe wyniki finansowe - dodaje syndyk.
Przyda się już na Serbię