Wczorajsza sesja niewiele zmieniała w obrazie kontraktów na WIG20. Pokonanie bariery 1923 pkt, związanej z dołkiem z 21 marca oraz 38,2-proc. zniesieniem wiosennego spadku daje obecnie przewagę zwolennikom długich pozycji. Wzrost zatrzymał się w obszarze luki bessy z 14 kwietnia (1961-68 pkt), ale dopóki nie nastąpi powrót poniżej 1923 pkt, istnieje szansa na jej zamknięcie. To pozwoliłoby sięgnąć notowaniom 2 tys. pkt.
Wyznaczenie na wysokości 1923 i 1968 pkt kluczowych w krótkim terminie poziomów determinuje strategię na kolejne dni. Zbliżanie się do 1923 pkt będzie sprzyjać otwieraniu długich pozycji. Linię obrony można wtedy wyznaczyć w oparciu o wskaźnik zmienności ATR. Ma on obecnie 24 pkt. Dobrym miejscem na ustawienie zlecenia ograniczającego stratę jest też 1887 pkt, gdzie znajduje się górka z 19 maja. Spadek poniżej niej będzie zwiększać szanse niedźwiedzi na ponowne przejęcie kontroli nad rynkiem.
Wyjście powyżej 1968 pkt przemawiać będzie za dalszym wzrostem. Jednak duże wykupienie rynku sygnalizowane przez dzienny Stochastic przestrzega przed tym, że w obecnym ruchu wzrostowym nie uda się przebić 2 tys. pkt. Wobec tego można spróbować zająć krótką pozycję w okolicy 1968 pkt i wyznaczyć linię obrony przy 2 tys. pkt. Przekroczenie strefy 1997-2011 pkt otworzy drogę do ataku na tegoroczny szczyt. Wobec tego dalsze utrzymywanie krótkich pozycji stałoby się bezzasadne.
Do silnego oporu dotarły notowania futures na akcje TP. Przy 19,55 zł wyznacza je dołek z 21 marca. Wobec utrzymujących się średnioterminowych sygnałów kupna sposobność do otwarcia krótkiej pozycji na tym poziomie należy traktować jako dobrą okazję na zarobek. Zlecenie stop-loss mogłoby się wtedy znaleźć w połowie czarnej świecy z 19 kwietnia, czyli przy 19,75 zł.