Reklama

Niuanse sprzedaży detalicznej

Comiesięczne dane o sprzedaży detalicznej (ang. retail sales) to kolejne informacje, pozwalające ocenić stan gospodarki. Niekiedy pomagają wysnuć wnioski, które trudno byłoby uzyskać na podstawie omówionych poprzednim razem danych o produkcji przemysłowej.

Publikacja: 15.06.2005 09:20

Informacje o sprzedaży publikuje co miesiąc Departament Handlu USA (Department of Commerce), a dokładniej - działające w ramach tego ministerstwa Biuro ds. Spisu Powszechnego (Census Bureau). Przypomnijmy, że raport o produkcji przemysłowej przedstawia z kolei bank centralny (Federal Reserve). Sprzedaży detalicznej nie należy mylić z całkowitymi wydatkami konsumentów. Dane te obejmują bowiem tylko sprzedaż towarów, a nie uwzględniają usług, które stanowią aż 60% całej konsumpcji prywatnej w USA i równocześnie ok. 40% całego amerykańskiego PKB.

Miniatura gospodarki

Raport o sprzedaży detalicznej obejmuje całkowite przychody sklepów detalicznych, począwszy od małych sklepików po wielkie sieci handlowe (np. Wal-Mart Stores). Oczywiście, biuro nie jest w stanie uzyskać informacji od każdej firmy, więc wyniki oparte są na ankiecie przeprowadzanej wśród kilkuset sklepów różnej wielkości, wybranych jako reprezentatywna próba będąca statystyczną "miniaturą" całego sektora handlu detalicznego.

Zmiany sprzedaży detalicznej podawane są w wersji podstawowej w ujęciu miesiąc do miesiąca. Służą one przede wszystkim konfrontacji faktycznych danych z przedstawionymi wcześniej prognozami ekonomistów. Dla określenia trendów panujących w gospodarce przydatne jest natomiast inne ujęcie - zmiana rok do roku (r/r). W ciągu ostatnich 10 lat (od początku 1995 r.) średnia roczna dynamika sprzedaży wyniosła 5,4%. Najwyższe tempo zanotowano w marcu 1994 r. - aż 10,3%. Najniższe zaś - w październiku 2002 r. (-1,7%).

Zmiana sprzedaży detalicznej interesuje wszystkie rynki finansowe, gdyż jest to jeden z podstawowych parametrów obrazujących stan koniunktury gospodarczej. Podobnie jak w przypadku produkcji przemysłowej, i tu reakcja inwestorów zależy od fazy cyklu koniunkturalnego. Z jednej strony szybko rosnąca sprzedaż to sygnał dobrej koniunktury, a z drugiej strony - może wywołać obawy przed narastającą presją inflacyjną i podwyżkami stóp procentowych. Szczególne znaczenie wskaźnik sprzedaży ma przede wszystkim dla akcji spółek zajmujących się właśnie handlem detalicznym.

Reklama
Reklama

Uwaga na rewizje

Dla rynków dane o sprzedaży są ważne także ze względu na ich aktualność. Informacje za poprzedni miesiąc są publikowane już w połowie następnego (zazwyczaj około 13 dnia miesiąca). Niestety, ceną za aktualność są czasami daleko idące rewizje poprzednich danych. Obejmują one nawet 3 miesiące wstecz. Stąd też wstępne statystyki sprzedaży (tzw. advance report) należy traktować jedynie jako przybliżenie.

Analitycy zwracają uwagę na dane o handlu po wyłączeniu sprzedaży samochodów (ex-automobiles) ze względu na dużą zmienność tego składnika. Rozróżnienie to okazało się bardzo przydatne np. w końcu 2002 r. Wówczas sytuacja ekonomiczna była daleka od wyjaśnienia - trudno było ocenić, czy gospodarkę czeka dalsze pogorszenie koniunktury, czy może zaczyna się już stopniowe ożywienie. Dane o sprzedaży detalicznej w październiku 2002 okazały się bardzo słabe i wskazywały na ten pierwszy scenariusz - spadła o 1,7% (r/r) i był to wynik najgorszy od lat. Tymczasem sprzedaż po wyłączeniu samochodów nie tylko nie spadła, ale nawet urosła o 4,3%, co potwierdzało, że sytuacja ulega mimo wszystko poprawie. I faktycznie - jak się później okazało, gospodarka wychodziła z recesji. Średnia roczna dynamika sprzedaży po wyłączeniu samochodów i żywności wyniosła na przestrzeni ostatnich 10 lat 5,5%.

Sprzedaż a produkcja

Zazwyczaj dynamika sprzedaży detalicznej i produkcji wykazują podobne tendencje na przestrzeni kilku, kilkunastu miesięcy. Sporadycznie zdarzają się jednak rozbieżności. Przykładowo, w okresie marzec 1998 - grudzień 1998 dynamika sprzedaży (po wyłączeniu samochodów i żywności) wzrosła z 3% do 6% (r/r), podczas gdy dynamika produkcji zachowywała się zupełnie odwrotnie - zmalała z 6,5% do 3,8% (r/r). Dopiero od końca 1998 r. zaczęły rosnąć obie te wielkości, tak więc dynamika sprzedaży detalicznej okazała się w pewnym sensie wskaźnikiem wyprzedzającym koniunkturę w przemyśle.

W przeciwieństwie do danych o produkcji przemysłowej, raport o sprzedaży detalicznej dotyczy wielkości nominalnych, a nie realnych (pozbawionych wpływu inflacji). W konsekwencji wzrost poziomu cen oznacza automatycznie wzrost sprzedaży detalicznej, nawet jeśli nie powiększył się popyt konsumentów. Z tego względu analitycy przywiązują wagę do danych o sprzedaży po wyłączeniu paliw i żywności (sales ex-gas and ex-food), gdyż akurat w ich przypadku zmiany są często efektem wahań cen niezwiązanych z popytem nabywców (np. na skutek zwyżki cen ropy naftowej czy nieurodzaju w rolnictwie).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama