Możemy mówić o lekkim ostrzeżeniu, ponieważ wykres kursu wciąż pozostaje ponad główną linią trendu, która opisuje cały 6-miesięczny trend wzrostowy. Jeszcze w środę zamknięcie sesji (89,9 zł) wypadło na najwyższym poziomie w historii. Jednocześnie jednak szczyt poprzedniej fali wzrostowej (31 maja - 88,7 zł) został przekroczony tylko o 1,2 zł. Zatem rozpoczęcie korekty już z poziomu 89,9 zł niesie ze sobą ryzyko, że wykres kursu znajdzie się poniżej poprzedniego wierzchołka. Z punktu widzenia analizy technicznej, takie zachowanie kursu interpretuje się jako pułapkę hossy. Część inwestorów, która nabywała walory w oparciu o sygnał kupna, jakim jest przekroczenie ostatniego wierzchołka, może dojść do wniosku, że decyzja była błędna. Szczególnie że majowe maksimum pokrywa się niemal z główną linią trendu. Przeciw braniu sobie tej analizy zbyt głęboko do serca przemawia niska płynność walorów Brokera. Podaje ona w wątpliwość "techniczne" podejście do papierów spółki.