Zdaniem Wojciecha Ostaszewskiego, dyrektora Polskiej Izby Paliw Płynnych, małe zużycie paliwa w Polsce wynika przede wszystkim z niższej siły nabywczej Polaków. Z badań przeprowadzonych przez Izbę wynika, że statystyczny Polak z jednej pensji może kupić ok. 400 litrów oleju napędowego, gdy w krajach Europy Zachodniej nawet do 4 tysięcy oleju. - Mniejsze spożycie paliwa w Polsce to też efekt tego, że generalnie dużo nie podróżujemy. W małych miasteczkach jest sklep, poczta itp. Nie ma potrzeby przemieszczania się na większe odległości. Podobnie rolnicy - mają pola położone przy swoich gospodarstwach. Inaczej jest na Zachodzie. Tam ludzie jadą na zakupy do supermarketu, który często jest położony w innej miejscowości, dojeżdżają daleko do pracy itp. - dodaje W. Ostaszewski.
Szara strefa nie znika
Cenowy dyktat Orlenu, wciąż duża szara strefa, spadek popytu na benzynę - wzrost na LPG i wyrastające jak grzyby po deszczu stacje przy hipermarketach z tanim paliwem - taki w skrócie jest polski sektor sprzedaży detalicznej paliw. Jacek Wróblewski, dyrektor Polskiej Organizacji Handlu i Przemysłu Naftowego (POHiPN) mówi, że największym problemem, z jakim borykają się polskie i zagraniczne sieci stacji, jest olbrzymia szara strefa. - Tuż po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej szara strefa trochę się zmniejszyła. Nie trwało to jednak długo i odrodziła się na podobną skalę - mówi J. Wróblewski. Szara strefa opanowała m.in. rynek LPG, używanego do napędu samochodu. Nadal zauważa się różnice w cenie między stacjami, przekraczające 10 groszy. - Taka różnica nie świadczy o walce konkurencyjnej między stacjami. Sporo tańsze paliwo może zaoferować wyłącznie nieuczciwy sprzedawca, który część produktu wprowadza do obrotu z nielegalnych źródeł, np. bez opłaconej akcyzy - wyjaśnia J. Wróblewski.
Benzyna ustępuje LPG
W Polsce mamy do czynienia ze spadkową tendencją sprzedaży benzyny, choć w 2004 r. pierwszy raz od wielu lat paliwo sprzedał się nieco lepiej niż w 2003 r. W. Ostaszewski tłumaczy, że benzyna jest po prostu za droga dla Polaków. Rośnie za to popularność oleju napędowego.