Koniunkturę na rynku napędzają przede wszystkim niskie stopy oprocentowania kredytów hipotecznych oraz utrzymujący się popyt. W maju liczba rozpoczynanych budów osiągnęła niemal rekordowy poziom i utrzymywała się powyżej rocznego poziomu 2 milionów nowych domów. David Berson, gówny ekonomista Fannie Mae, uważa wręcz, że w tym roku padnie nowy rekord sprzedaży nowych domów w USA.

Ceny nieruchomości wciąż rosną. Tylko w rejonie San Francisco w ciągu roku wzrosły średnio o 17,6%. Dopiero w ostatnich tygodniach dało się zauważyć lekkie ochłodzenie rynku.

O koniunkturze może świadczyć także tempo, w jakim sprzedają się jeszcze nie wybudowane domy. Liczba takich nieruchomości wzrosła aż o 47% w ciągu minionych 12 miesięcy. Obecna sytuacja to prawdziwy raj dla deweloperów, a jednocześnie kolejny symptom rosnącej nieruchomościowej bańki cenowej. Według Biura Spisu Powszechnego, w kwietniu wystawionych było na sprzedaż aż 88 tysięcy domów, pod które nie zaczęto jeszcze nawet kopać fundamentów. To najwyższa liczba od momentu, gdy rząd zaczął w ogóle zbierać dane na ten temat. Rok temu dostępnych na rynku było 60 tys. podobnych inwestycji, a 5 lat temu - zaledwie 40 tys. Obecna koniunktura nosi w sobie niebezpieczeństwo spekulacji. Wiele dopiero planowanych nieruchomości kupowanych jest z myślą o ich krótkim przetrzymaniu i odsprzedaży z zyskiem. Analitycy ostrzegają, że wzrost podaży domów prędzej czy później będzie musiał przyczynić się do obniżenia cen i - co także jest realne - do załamania się obecnego boomu. Rezerwa Federalna w swojej ostatniej "Beżowej księdze" już zauważyła zwolnienie koniunktury w niektórych regionach USA.

Jednym z powodów jest zaobserowane na rynku zjawisko spieniężania zysków z ostatnich kilku lat. Wiele osób sprzedaje domy, robiąc świetny interes. W ciągu minionych pięciu lat średnia cena domu w USA podwoiła się. Nic więc dziwnego, że wielu doradców finansowych sugeruje, aby te rodziny, które mają więcej niż jeden dom, zastanowiły się nad zmianą portfela inwestycyjnego i ulokowały pieniądze ze sprzedaży jednej z nieruchomości w inne instrumenty finansowe.

(Nowy Jork)