Koreański Hankook Tire, dziewiąty producent opon na świecie, zdecydował się na budowę fabryki w Europie Środkowej, ze względu na tutejsze inwestycje jednego ze swoich największych partnerów handlowych - koncernu Hyundai Motor (w słowackiej Żylinie). Produkcję planował rozpocząć już w 2007 r.

(Nie)wielka pomoc

Koreańczycy stawiali dość wyśrubowane warunki - chcieli, aby kraj, w którym wybudują fabrykę, udzielił im pomocy publicznej w wysokości 21% wartości inwestycji (maksymalny poziom akceptowany w UE). Wszystko wskazywało na to, że batalię o fabrykę wartą 500 mln euro wygrają Słowacy. Powód? Mieli zaoferować Hankook Tire najwyższą pomoc gotówkową (nieoficjalnie mówiło się o 40 mln euro). Wyglądało, że sprawa zmierza do szczęśliwego finału, gdy przedwczoraj okazało się, iż koreański koncern nie uzyskał od słowackich władz aprobaty dla pomocy publicznej w wysokości 2 mld słowackich koron (52 mln euro). Na tę wiadomość negatywnie zareagowały rynki finansowe, m.in. spadkiem kursu słowackiej korony. Kryzys w negocjacjach pobudził dotychczasowych konkurentów Słowacji. - Węgierski rząd jest gotów negocjować z Hankook Tire - powiedział gazecie Vilaggazdasag Janos Koka, węgierski minister finansów.

Możemy negocjować

A my? Chcieliśmy, aby Hankook Tire wybudował fabrykę w podwrocławskich Kobierzycach. W zamian, Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych zaoferowała Koreańczykom głównie zwolnienia z podatku od nieruchomości i z podatku dochodowego (warte 103,5 mln euro). Pomoc gotówkowa miałaby być symboliczna - 2,35 mln euro. Przedstawiciele PAIIZ uzasadniali to tym, że większa pomoc gotówkowa oferowana jest tylko w wyjątkowych sytuacjach, poza tym nie otrzymali jej konkurenci Hankooka - francuski Michelin, czy japoński Bridgestone. - Ponowiliśmy naszą ofertę, zaraz po tym, jak pojawiły się informacje, że słowacki rząd nie zatwierdził pomocy dla Hankooka - powiedział nam Sebastian Mikosz, wiceprezes PAIIZ. - Na razie pozostała bez odzewu - dodał.