Środowa aukcja obligacji 10-letnich przyniosła sprzedaż całej oferty wystawionej przez Ministerstwo Finansów o wartości 1,8 mld złotych. Jednak popyt ze strony inwestorów nie przewyższał w jakimś znaczącym stopniu podaży. Wyniósł zaledwie 2,27 mld złotych, co oznaczało stosunek popytu do podaży na poziomie 1,26.

Obok aukcji na rynku krajowym, uwaga inwestorów zwrócona była również na dane dotyczące bilansu handlowego w USA. Jednak dane te były lepsze, niż się spodziewano, co przyniosło wzrost rentowności na rynkach bazowych. Rynek krajowy na lepsze dane w USA zareagował tylko minimalnie. Gdyby te dane były gorsze od prognoz, to prawdopobnie reakcja na naszym rynku byłaby znacznie silniejsza.

W dniu dzisiejszym rynek papierów dłużnych będzie bardzo uważnie obserwował dane o czerwcowej inflacji. Średnia prognoza wynosi 1,5% r/r. Taki wzrost inflacji w czerwcu zapewne zostanie odebrany jako kolejny argument za redukcją stóp na najbliższym posiedzeniu o 50 pb. Jednak taki ruch jest już wliczony w ceny papierów i nie powinniśmy być świadkami wielkich zmian na rynku dłużnym.