W efekcie trwającego od maja wzrostu kurs znalazł się bardzo blisko strefy oporu pomiędzy 30,4 zł a 33 zł. Tę pierwszą wartość wyznaczają szczyty z listopada ub.r. i z marca-kwietnia br. Z kolei 33 zł to opór wynikający z długoterminowych maksimów z początku 2002 r. i z września 2003 r. Wybicie ponad ten poziom będzie sygnałem powracającej hossy.

Minimalny zasięg zwyżki w takim scenariuszu można próbować oszacować na podstawie kilkuletniej formacji odwróconej głowy z ramionami. Jej pierwsze ramię ukształtowało się jeszcze w drugiej połowie 2001 r., głowa - w listopadzie 2002 r., drugie ramię zaś - w połowie ub.r. Linia szyi pokrywa się ze wspomnianym oporem na wysokości 33 zł. Odległość linii szyi od głowy formacji (9 zł) to aż 24 zł. Jest więc szansa, że w perspektywie kilkunastu miesięcy notowania dotrą do 57 zł.

Oczywiście, nawet spełnienie się pozytywnego scenariusza (czyli przebicie oporu na wysokości 33 zł) nie da gwarancji, że późniejsza zwyżka będzie przebiegać bez korekt rzędu przynajmniej kilkunastu procent.