W raporcie z 18 lipca analitycy Merrill Lynch nie wykluczają, że BZ WBK weźmie udział w dalszej konsolidacji sektora bankowego, czy to jako podmiot fuzji z inną instytucją czy też jako obiekt wystawiony na sprzedaż przez swojego irlandzkiego inwestora strategicznego AIB Group. Ze względu na stosunkowo wysoką wycenę i przekonanie, że bankowi brakuje efektu skali - zdecydowali się jednak wydać neutralną rekomendację. Obecny kurs akcji spółki przewyższa już bowiem wycenę analityków. Podkreślają oni zresztą, że w Polsce panuje tendencja "zawyżania" wycen z uwagi na relatywnie niewielką podaż nowych akcji i dużą płynność funduszy emerytalnych. Walory BZ WBK wyceniają na 91 zł, a w perspektywie 12 miesięcy na 96 zł. Przestrzegają także, że funkcjonowanie w bardzo konkurencyjnym otoczeniu sprawia, iż trudna jest znaczna poprawa zyskowności. Wczoraj bank notowany był po 110 zł.

Merrill Lynch wyraża też obawy dotyczące Pekao, który ma połączyć siły z BPH w efekcie fuzji spółek matek. - Istnieje ryzyko dotyczące struktury i wyceny tej transakcji. W dodatku proces integracji może być bolesny, wpływając negatywnie na postawę pracowników i cele zarządów. Jednak fuzja przyniesie wymierne efekty synergii - napisali autorzy raportu. Jedną akcję Pekao ML wycenia teraz na 135 zł, a w perspektywie roku na 142 zł, czyli w granicach aktualnego kursu giełdowego.

W przypadku PKO BP analitycy zwracają uwagę, że ten największy polski bank może mieć problemy z cięciem kosztów z powodu utrzymania nad nim kontroli przez państwo. - W technologiach informatycznych PKO BP jest 3-5 lat za głównymi konkurentami. Słabo wypada również w ważnym segmencie, jakim jest zarządzanie aktywami - podkreślają specjaliści i akcję PKO BP w perspektywie roku wyceniają na 32,5 zł. W poniedziałek inwestorzy płacili za papier 27,5 zł.

Reuters