Na liście największych krajów- -inwestorów Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Czechy zajmują miejsce pod koniec trzeciej dziesiątki. PAIiIZ wymienia tylko pięć znaczących czeskich inwestycji. Najwięcej, bo 36 mln USD, wyłożyła Interkontakt Group, która jest posiadaczem 66% udziałów w stołecznym Polskim Handlu Spożywczym. W 1996 roku czeska Union Group stała się - kosztem prawie 18 mln USD - udziałowcem Banku Przemysłowego. Był to jednak jeden z najbardziej nieudanych projektów zagranicznego zaangażowania w polskie banki. Łódzki bank szybko znalazł się na minusie, a w 2003 r. Czesi całkiem stracili nad nim kontrolę i Komisja Nadzoru Bankowego wprowadziła w banku zarząd komisaryczny (dziś były Bank Przemysłowy jest częścią Getin Banku).
Znacznie lepiej wiedzie się Czechom w Polsce w przemyśle. W ubiegłym miesiącu produkcję napojów bezalkoholowych w nowej fabryce w Kutnie uruchomiła firma Kofola, jeden z największych producentów soków i napojów w Czechach. Inwestycja kosztowała ponad 15 mln euro. Udziały w kilku dobrze prosperujących polskich spółkach ma firma Glaverbel Czech. Jej dotychczasowe inwestycje w Polsce sięgają sumy 5 mln USD. Z kolei czeskie przedsiębiorstwo Glavunion włożyło w falenicką spółkę Wiglav ok. 2,5 mln USD. Łączna wartość dużych czeskich inwestycji wynosiła zatem na koniec 2004 roku ok. 75 mln USD.
Pięć spółek dużych,
setki małych
- Myślę, że ta wartość jest bardzo zaniżona - mówi PARKIETOWI Jiří Banot, dyrektor warszawskiego oddziału Czeskiej Agencji Wspierania Handlu CzechTrade. - Według naszych wyliczeń, czeskie firmy zainwestowały w Polsce między 220 a 250 mln USD - wyjaśnia. Na nieoficjalnej liście czeskich firm obecnych na polskim rynku, jaką stworzyła CzechTrade, jest ponad 200 podmiotów!