Drugi kwartał dla Pekaesu był lepszy od pierwszego, kiedy grupa zanotowała stratę operacyjną na poziomie 2,8 mln zł i netto 60 tys. zł. - W ostatnim kwartale mieliśmy zyski - twierdzi Ryszard Witek, członek zarządu Pekaesu. Firma nie pobije jednak II kwartału 2004 r., kiedy wynik operacyjny wyniósł 13,8 mln zł, a netto 10,6 mln zł. - Sytuacja w branży jest trudna - tłumaczy Wacław Wojciechowski, wiceprezes Pekaesu.
Spółce nie sprzyja otoczenie makroekonomiczne. Drożejące paliwa powodują, że rosną ich koszty w strukturze wszystkich wydatków. - Zwiększyły się z 30 do 40% - mówi R. Witek. Trudno jest przerzucać rosnące koszty na klienta. Wszystko zależy od negocjacji - dodaje.
Nie pomaga też mocny złoty względem euro. Spółka większość kontraktów - także krajowych - ustala w euro. Rośnie konkurencja na rynku. W efekcie dało to w okresie kwiecień 2004 r. - kwiecień 2005 r. spadek stawek w niektórych przewozach o 20-30%.
Pekaes liczy na poprawę wyników w II połowie roku. - Jesień jest dla nas zawsze dobra. Między wrześniem a grudniem ogłaszanych jest najwięcej przetargów - twierdzi W. Wojciechowski.